Sypie się układ nietykalnych

Dwie dziewczyny w wieku 14 i 16 lat miały zostać skrzywdzone przez kierownika obozu sportowego, który w sierpniu ub.r. odbywał się w Krośnie. Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Ludzie, którzy przez lata rządzili podkarpacką polityką i rozdawali karty w biznesie, dzisiaj czekają na procesy, są już skazani albo siedzą w aresztach.

Niebawem przed obliczem Temidy stanie Wiesław C., były baron SLD i wiceminister w Rządzie Leszka Millera, którego prokuratura oskarżyła o przyjęcie 240 tys. zł łapówki. To kolejny wysokopostawiony polityk z naszego regionu, którym zainteresowała się prokuratura. Innym podejrzanym o korupcję jest Jan B., były baron PSL na Podkarpaciu i były wiceminister Skarbu Państwa, który miał przyjąć 900 tys. zł łapówek. Sprawa innego polityka – Mirosława K., byłego marszałka Podkarpacia, jest już w sądzie. Na liście wydawać by się mogło„nietykalnych” osób są jeszcze rzeszowscy byli prokuratorzy, ksiądz i skazany ostatnio na 3 lata więzienia znany rzeszowski biznesmen Ryszard P.

– 18 maja Prokuratura Regionalna w Katowicach skierowała do Sądu Rejonowego Katowice – Wschód akt oskarżenia przeciwko 5 osobom, w tym dwóm byłym posłom SLD, a także byłym szefom Izby Skarbowej w Katowicach i przedstawicielowi katowickiej firmy działającej w branży okołogórniczej w związku z przyjmowaniem przez te osoby w latach 2004 – 2005 korzyści majątkowych od przedstawicieli tego przedsiębiorcy – mówi Waldemar Łubniewski z biura prasowego Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Jednym z oskarżonych jest Wiesław C., były baron SLD i wiceminister w rządzie Leszka Millera, któremu prokuratura zarzuca popełnienie 3 czynów o charakterze korupcyjnym. C., który był wówczas wiceministrem finansów i Generalnym Inspektorem Kontroli Skarbowej, miał przyjąć łapówkę w kwocie 240 tys. zł.

– Z ustaleń w śledztwie wynika, ze oskarżeni przyjmowali korzyści majątkowe w zamian za podjęcie się pośrednictwa w skontaktowaniu przedstawicieli tej firmy z osobami pełniącymi funkcje publiczne w organach skarbowych, a które mogły podjąć działania mające wpływ na pozytywne zakończenie prowadzonych wobec firmy kontroli skarbowych i w efekcie wydanie decyzji o umorzeniu powstałych z tego tytułu wobec spółki zaległości podatkowych. Byli szefowie Izby Skarbowej zostali oskarżeni o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za podjęcie się takich zachowań – dodaje Waldemar Łubniewski.

Akt oskarżenia w tej sprawie liczy aż 71 stron. Oskarżonym grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Nie przyznali się do winy.

Baron ludowców i były marszałek
Wiesław C. to kolejny po Janie B. i Mirosławie K. wpływowy polityk, któremu zarzucono branie łapówek. Jan B., były szef ludowców na Podkarpaciu, jest podejrzany m.in. o korupcję i wpływanie na urzędników państwowych. Zdaniem śledczych, miał przyjąć ponad 900 tys. zł łapówek w zamian za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. W przemyskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się już natomiast proces Mirosława K., byłego marszałka Podkarpacia, a wcześniej wojewody podkarpackiego z rekomendacji PSL, na którym ciąży kilkanaście zarzutów: od korupcji, poprzez płatną protekcje i nadużywanie władzy, po gwałt. W tej sprawie ma zostać przesłuchanych aż 111 świadków.

Zdaniem śledczych, prokuratorzy też mieli brać
Na liście osób, które znalazły się pod lupą prokuratury są również wysoko postawieni prokuratorzy z Podkarpacia. Na Zbigniewie N., byłym doradcy ministrów sprawiedliwości i byłym szefie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, ciążą 4 zarzuty. Zdaniem śledczych, miał on przyjąć łącznie 450 tys. zł. łapówek. Z kolei Anna H., była szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, została oskarżona o popełnienie 6 przestępstw, m.in. o przyjęcie korzyści majątkowych w kwocie prawie 180 tys. zł. Zarówno Anna H., jak i Zbigniew N. przebywają w areszcie tymczasowym i pozostaną w nim kolejno do 14 października i 15 lipca.

Ksiądz ze sztabką złota i skazany biznesmen
Naszą listę nietykalnych tylko z pozoru zamykają dwie osoby: zamieszany w aferę podkarpacką pochodzący z Podkarpacia ks. Robert M., były proboszcz katedry polowej Wojska Polskiego i Ryszard P., skazany już prawomocnym wyrokiem rzeszowski biznesmen i właściciel kilku galerii handlowych w Rzeszowie. Proces tego pierwszego ruszył 7 lipca 2016 r. przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Ks. Robert M. odpowiada w nim za powoływanie się na wpływy w instytucjach publicznych i podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za przyjęcie korzyści majątkowej w postaci kilogramowej sztabki złota o wartości blisko 130 tys. zł. Kolejna rozprawa w procesie księdza odbędzie się w najbliższy czwartek.

Z kolei Ryszard P., postać doskonale znana w Rzeszowie, najbliższe 3 lata ma spędzić we więzieniu. Tak zadecydował w ubiegły czwartek Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, utrzymując w mocy wyrok 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności dla biznesmena. Sąd uznał że on, jego syn i zięć oraz jeszcze jeden przedsiębiorca są winni wyprowadzenia kwoty ponad 14 mln zł z Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A.

Wszystkie te osoby łączy to, że albo znaleźli się pod lupą prokuratury, czekają na proces, już w nim odpowiadają lub usłyszeli wyroki. Jak widać i na z pozoru nietykalnych przychodzi kiedyś pora i dosięga ich ręka sprawiedliwości.

Katarzyna Szczyrek

17 Responses to "Sypie się układ nietykalnych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.