Podatkami w nadwagę i otyłość?

U większości dzieci nadwaga jest wynikiem przekarmienia. Fot. Blanka Szlachcińska
U większości dzieci nadwaga jest wynikiem przekarmienia. Fot. Blanka Szlachcińska

PODKARPACIE. Z otyłością w regionie boryka się już blisko 20 proc. dzieci – alarmują lekarze.

Nikogo nie dziwi już akcyza na papierosy i alkohol. Niektóre kraje Europy wprowadziły, a inne planują wprowadzenie podatku od cukru lub napojów z dodatkiem cukru lub innych słodzików. Wszystko po ty, by zmniejszyć problem nadwagi i otyłości, szczególnie wśród dzieci. Czy w walce z otyłością Polska powinna sięgnąć po sprawdzone sposoby stosowane w innych krajach?

Z najnowszych badań polskich ośmiolatków wynika, że już co trzeci ma nadwagę lub otyłość, a co 10 – nieprawidłowe ciśnienie tętnicze krwi. Takie wskaźniki mówią, że to prosta droga do problemów zdrowotnych jeszcze w dzieciństwie, ale i później – w dorosłości. Eksperci nie mają wątpliwości, że winę za taki stan ponosi niewłaściwa dieta: słodzone napoje, słone i tłuste przekąski (np. chipsy), batony, ciastka i cukierki, czyli tzw. śmieciowe jedzenie.

– Z otyłością w regionie boryka się już blisko 20 proc. dzieci. Coraz więcej wśród nich jest dzieci z zaburzeniami tarczycy, dojrzewania, cukrzycą czy osteoporozą. Musimy w końcu zdać sobie sprawę, że nasze pociechy coraz częściej zapadają na choroby wieku dorosłego – przyznaje dr hab. n. med. Artur Mazur z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Inne kraje nakładają podatki przede wszystkim na cukier
Zdaniem naukowców, opodatkowanie napojów słodzonych stawką 40 proc. spowodowałoby obniżenie średniego dziennego spożycia o 12,4 kalorii i utraty wagi o prawie 1,4 kg na osobę w ciągu roku.

W Finlandii od 2011 r. słodycze, czekolada i napoje bezalkoholowe kosztują więcej, bo zostały objęte podatkiem akcyzowym. Podatek od napojów z dodatkiem cukru lub innych słodzików wprowadziła też Francja w 2011 roku. Wszystkie wpływy z tego tytułu zasilają Krajowy System Społecznego Ubezpieczenia Zdrowotnego, a w 2014 roku wpływy z podatku wynosiły około 300 mln euro. Węgry mają zaś podatek od niezdrowych produktów. Wprowadzono go w 2011 r., obejmując nim produkty niebędące podstawowymi (np. napoje energetyczne, słone przekąski, syropy, słodzone cukrem kakao w proszku, a od 2015 r. również napoje alkoholowe), których spożycie wiąże się z udowodnionym ryzykiem dla zdrowia. Łączna kwota wpływów z tytułu podatku od momentu jego wprowadzenia wyniosła 122 mld forintów (393 mln EUR). Kolejne kraje przygotowują się do tego. W 2018 r. podatek od napojów słodzonych cukrem, który według szacunków przyniesie co roku 24 mln euro dodatkowych wpływów do budżetu, planuje wprowadzić Estonia. W sierpniu 2016 r. w Wielkiej Brytanii przyjęto narodową strategię walki z otyłością u dzieci, której centralnym elementem jest podatek od napojów mający wejść w życie w ciągu dwóch lat, czyli w ciągu najbliższego roku.

Anna Moraniec

5 Responses to "Podatkami w nadwagę i otyłość?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.