
RZESZÓW, PODKARPACIE. Po chłodnej wiośnie przyszły upalne i wilgotne tygodnie, a to z kolei idealne warunki dla rozwoju komarów.
W tym roku komary zaczęły nas prześladować wcześniej i bardziej intensywnie. Jest ich więcej niż w poprzednich latach. Winna jest temu pogoda. Jak wynika z badań, nieznaczna część komarów może zarażać ludzi krętkami boreliozy, które powodują zapalenie opon mózgowych oraz zapalenia stawów i układu nerwowego.
– Po chłodnej wiośnie przyszły upalne i wilgotne tygodnie. To są idealne warunki dla rozwoju komarów – wyjaśnia prof. Stanisław Ignatowicz, entomolog. – Lekka zima też przyczyniała się do obecnej sytuacji. Więcej osobników było w stanie przetrwać do kolejnego sezonu.
Ludzie już narzekają, a będzie jeszcze gorzej z każdym tygodniem. W czerwcu, lipcu i sierpniu można się spodziewać jeszcze większej liczby komarów. Na szczęście, w polskim klimacie nie musimy się obawiać, że komary zarażą nas malarią czy inną chorobą. Chociaż część środowiska medycznego uważa, że niektóre komary brzęczące (Culex pipiens) mogą transportować krętki boreliozy. Mało kto zwraca uwagę na bąble po ugryzieniu przez komary. Koniecznie jednak trzeba obserwować te miejsca pod kątem tych samych objawów, jakie mogą się pojawiać się po ugryzieniu przez kleszcza.
Co robić, gdy zostaniemy pogryzieni przez komary? Wystarczy miejsc ukąszeń nie drapać i przemywać wodą. Zalecane jest też smarowanie maściami zmniejszającymi swędzenie.
Mariusz Andres



3 Responses to "Czeka nas plaga komarów"