
RZESZÓW. Wisząca kładka na Wisłoku będzie zamknięta.
Remont wiszącej kładki na Wisłoku, która łączy Bulwary i ul. Podwisłocze ma ruszyć w tym tygodniu. Prace potrwają do połowy sierpnia. W tym czasie kładka będzie zamknięta. Piesi i rowerzyści będą musieli się kierować na most Zamkowy lub most Karpacki (zaporę).
Na czas remontu kładka zostanie zabezpieczona. Drewniany chodnik będzie rozebrany, a w jego miejsce powstanie nowy z drewna modrzewiowego frezowanego i impregnowanego. Ogrodzenia z siatki stanowiące wypełnienie balustrad na schodach i pochylniach zostaną rozebrane i wymienione na nowe. Elementy kratowe w konstrukcjach stalowych mostów zostaną wyczyszczone, później zagruntowane i pomalowane. Liny zostaną zakonserwowane smarem. Powierzchnie betonowe zostaną zabezpieczone powłoką antygraffiti. Z kładki znikną także kłódki zakochanych, przyczepiane do barierek przez pary, które chcą w ten sposób pokazać, że ich uczucie będzie trwało wiecznie.
Rowerzyści i piesi muszą się przygotować na spore utrudnienia, ponieważ kładka zostanie całkowicie zamknięta. Osoby na co dzień korzystające z kładki będą musiały wybrać sobie inny sposób przedostania się przez Wisłok. Jednym z nich jest przejście mostem Karpackim, czyli zaporą. Inną drogą jest przejście przez most Zamkowy.
Koszt remontu to prawie 287 tys. zł.
Blanka Szlachcińska


