Szok! Próbowała przemycić 8-letnie dziecko w… walizce

Walizka, w której matka próbowała przemycić przez granicę dziecko. Fot. BiOSG, KAS
Walizka, w której matka próbowała przemycić przez granicę dziecko. Fot. BiOSG, KAS

PRZEMYŚL. Celnicy, jak i funkcjonariusze Straży Granicznej nie przypominają sobie takiej próby przemytu człowieka przez granicę.

Czegoś takiego jeszcze nie było! 50- letnia Ukrainka ukryła swego 8-letniego syna w… walizce. Dziecko znaleźli podczas rutynowej kontroli celnicy. I całe szczęście, że znaleźli w porę, bo podczas przemytu było parno i gorąco, a chłopca wyciągnęli spragnionego i zgrzanego. Był to już kolejny raz, kiedy kobieta usiłowała nielegalnie wwieźć swe dziecko do Polski. Dlaczego, narażając jego zdrowie, wybrała taki sposób?

To była zwyczajna kontrola w pociągu relacji Kijów – Przemyśl. Funkcjonariusze KAS rutynowo kontrolowali bagaże podróżnych. Ich uwagę przykuło zachowanie 50-letniej Ukrainki, która jedną ze swoich walizek pozostawiła przy sobie, a nie w luku bagażowym i zachowywała się bardzo nerwowo. Poproszona o otworzenie bagażu odsunęła suwak na zaledwie kilka centymetrów i zaczęła gorączkowo upychać wystające z niej ubrania. Kobieta nie chciała dopuścić celników do kontroli walizki, wkrótce okazało się dlaczego. Otóż w bagażu znajdowało się 8-letnie dziecko! Chłopiec okazał się być synem 50-latki. Jego matka legitymowała się paszportem biometrycznym, który uprawniał ją do przekraczania granicy bez wizy. Dziecko miało jednak zwyczajny paszport i nie miało wizy, więc legalnie nie mogło przekroczyć granicy w ramach wprowadzonego niedawno ruchu bezwizowego.

Kiedy matka usiłowała przemycić w walizce dziecko, czyli w czwartek (15 czerwca), było parno i gorąco. Malec był spragniony i zgrzany, ale na szczęście nic mu nie dolegało. Stan dziecka wskazywał na to, że matka zamknęła je w walizce tuż przed wjazdem pociągu do Polski.

Jak się okazało, kobieta usiłowała już przekroczyć z nim granicę wcześniej, korzystając z tego samego pociągu w niedzielę, 11 czerwca, czyli w pierwszym dniu ruchu bezwizowego. Wówczas nie wpuszczono dziecka do Polski z racji tego, że nie miało paszportu biometrycznego ani wizy. Matka wraz nim wróciła wówczas na Ukrainę.

Uciekała z dzieckiem do Niemiec?
Nie wiadomo dlaczego kobieta po prostu nie wyrobiła synkowi dokumentu uprawniającego do wjazdu na teren UE bez wizy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, na Ukrainie jest wielu chętnych na paszporty biometryczne, co wydłuża czas oczekiwania na nie. Pojawiły się domysły, że 50-latka może mieć jakieś kłopoty i chciała szybko wyjechać z dzieckiem ze swej ojczyzny.

Wszystko wskazuje na to, że kobieta wybierała się do Niemiec, bo już 11 czerwca usiłując przekroczyć granicę wypytywała o kontrole na granicy polsko-niemieckiej i w Niemczech.

Na razie matkę chłopca ukarano 200-złotowym mandatem i odesłano wraz z synkiem na Ukrainę. Jednak to nie koniec kłopotów 50-latki. Straż Graniczna występuje bowiem z wnioskiem o umieszczenie jej na liście osób niepożądanych na terenie Unii Europejskiej. Gdy dane kobiety znajdą się na niej, nie będzie mogła wjechać do żadnego kraju Wspólnoty pomimo posiadania biometrycznego paszportu.

– Dotychczas w Bieszczadzkim OSG nie było przypadku usiłowania takiego przemytu ludzi – mówi chor. sztab. Anna Michalska z BiOSG. – Zdarzały się próby przemytu osób w ciężarówkach, czy chłodniach, ale zawsze były to osoby dorosłe – przypomina strażniczka graniczna. – Tu sytuacja jest o tyle dziwna, że po 11 czerwca obywatele Ukrainy mogą korzystać z ruchu bezwizowego, więc wystarczyło, żeby matka zwyczajnie wyrobiła dziecku paszport biometryczny i mogło wraz z nią legalnie i bez wizy wjechać na teren UE – dodaje.

Monika Kamińska

2 Responses to "Szok! Próbowała przemycić 8-letnie dziecko w… walizce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.