„Absurdy” na basenie?

Mieszkańcy skarżą się na ciasnotę na kolbuszowskiej „Fregacie”. Fot. Paweł Galek
Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Pływalnia kryta „Fregata” dość często gości zorganizowane grupy uczniów. Razem z nimi przyjeżdżają ich nauczyciele. Są wśród nich też tacy, którzy posiadają uprawnienia do nauki pływania. Co z tego, skoro, zamiast zająć się dziećmi, muszą siedzieć na ławkach, bo „Fregata” zatrudnia instruktorów pływania. Tak wynika ze słów nauczycieli. – Co to ma wspólnego z gospodarnością? – pyta radny Jan Fryc, a sytuację nazywa wprost: absurdem.

Krzysztof Matejek, kierownik pływalni, nie dowierza: – Lekcje pływania na naszym obiekcie dotyczą klas I i II szkół podstawowych z terenu naszej gminy – wyjaśnia. – Razem z dziećmi przyjeżdżają nauczyciele wczesnej edukacji. Są to z reguły panie, które nie są w stanie wejść do wody z dziećmi. Trudno wymagać, żeby prowadziły one lekcje pływania.

W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Jan Zuba: – Łatwo jest formułować takie zarzuty, trzeba jednak pamiętać o odpowiedzialności – podkreśla. – Za bezpieczeństwo na basenie odpowiada kierownik pływalni i musi postępować zgodnie z przepisami. Z dziećmi na pływalnię jeżdżą nauczycielki. Niemniej sugerowałem dyrektorom szkół, żeby zastąpili je nauczyciele WF, oczywiście po uprzednim nabyciu uprawnienia do nauki pływania.

pg

Leave a Reply

Your email address will not be published.