Swój człowiek

Wychowanek Resovii Szymon Grabowski popracuje samodzielnie z III-ligowymi piłkarzami „pasiaków”. Fot. SMS Resovia
Wychowanek Resovii Szymon Grabowski popracuje samodzielnie z III-ligowymi piłkarzami „pasiaków”. Fot. SMS Resovia

PIŁKA NOŻNA. III LIGA. Szymon Grabowski nowym trenerem Resovii.

– Resovia to coś więcej, niż nazwa drużyny. Chcę, żeby na Wyspiańskiego wrócił słynny charakter – zapowiedział Szymon Grabowski po podpisaniu umowy z rzeszowskim klubem.

Szefowie Resovii często podkreślają, jak ważne jest dla nich przywiązanie do barw. A nowy opiekun „pasiaków” to swój człowiek, resoviak z krwi i kości, wychowanek klubu znający przy Wyspiańskiego każdy kąt. Szymon Grabowski zastąpił Szymona Szydełkę, który nie porozumiał się z działaczami w kwestiach finansowych. Jego asystentem został Rafał Rajzer.

– Maciej Bajorek, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia, zaproponował, żebym został trenerem drużyny w Centralnej Lidze Juniorów. Uznałem jednak, że nadszedł czas, bym zajął się seniorami – mówi 36-letni „Graba”, który w 2014 i 2015 roku był w Resovii asystentem Macieja Huzarskiego. Gdy ten wyjeżdżał na kurs trenerski albo za karę oglądał mecz z trybun, Grabowski przejmował stery. – To zawsze było jednak zastępstwo, samodzielnie prowadziłem drużynę pewnie w trzech spotkaniach. Teraz to inna bajka – zauważa były pomocnik „pasiaków”. Biało-czerwoną koszulkę zakładał do 2009 roku, grał jeszcze w Błękitnych Ropczyce, Izolatorze Boguchwała, Strugu Tyczyn i Wisłoku Strzyżów, którego – już jako trener – wprowadził do IV ligi.

– Przede mną najtrudniejsze wyzwanie, ale cieszę się. Po to człowiek podnosi swoje kwalifikacje – uśmiecha się absolwent słynnej Szkoły Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej (zdobył tam licencję UEFA A), który wrócił niedawno ze stażu w Dinamie Zagrzeb. Chorwacki klub to absolutna światowa czołówka w szkoleniu dzieci i młodzieży, a Grabowski przez lata pracował z resoviacką młodzieżą. – Czy to oznacza, że w pierwszej drużynie Resovii zaroi się teraz od żółtodziobów? To zależy od tych młodych ludzi, ich podejścia do obowiązków. Przyszłość Resovii to młodzież, lecz na pewno nie roszczeniowa. Sama obecność w seniorskiej szatni nie stanowi przepustki do wyjściowej „11”. Na taki przywilej trzeba sobie zasłużyć – tłumaczy Grabowski, który chciałby odzyskać dla Resovii blask. – No i ten słynny charakter, a z tym było ostatnio różnie. Często zarzucano piłkarzom, iż przechodzą obok meczu. Pora z tym skończyć, Resovia nie może być byle jaka!

Trener spotka się ze swoimi podopiecznymi na zajęciach 11 lipca. Jest niemal pewne, że pojawi się kilka nowych twarzy.

Tomasz Szeliga

12 Responses to "Swój człowiek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.