IPN znalazł plamy w życiorysie radnego

Marek Zaremba rzadko wychodzi na samorządową mównicę, a i tak stał się najsłynniejszym radnym kadencji. Fot. Archiwum
Marek Zaremba rzadko wychodzi na samorządową mównicę, a i tak stał się najsłynniejszym radnym kadencji. Fot. Archiwum

STALOWA WOLA. Czy radny skłamał?

Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał za kłamcę lustracyjnego Marka Zarembę, radnego Rady Miejskiej w Stalowej Woli. Wyrok jest nieprawomocny. Radny nie zgadza się z wyrokiem i zapowiedział odwołanie. Jego koledzy z samorządowych ław są zaskoczeni tyleż wyrokiem, co postępowaniem lustracyjnym, o którym nic nie wiedzieli. Na razie radny mandatu nie traci.

Instytut Pamięci Narodowej z urzędu sprawdzał oświadczenie lustracyjne Marka Zaremby, które ten jako kandydat na radnego składał przed wyborami. Znalazł w nim nieprawdę i dlatego sprawa trafiła do sądu. To można powiedzieć standardowa procedura. Wyrok zapadł 12 bm. Informację o tym podał w poniedziałek IPN.

Same laury i wyrok
„Sąd Okręgowy w Rzeszowie w sprawie lustrowanego Marka Zaremby uznał, że złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne” – czytamy w komunikacie Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Rzeszowie. Sąd orzekł wobec Zaremby utratę prawa wybieralności do Sejmu, Senatu RP oraz Parlamentu Europejskiego na 3 lata. Przez taki sam okres nie może on być wybierany do samorządu terytorialnego i jego jednostek oraz pełnić funkcji publicznych. Zaremba z sentencją wyroku się nie zgadza. Twierdzi, że nie zrobił nikomu krzywdy, oświadczenie złożył prawdziwe, co udowodni przed wyższymi instancjami. Zapowiedział złożenie odwołania do Sądu Apelacyjnego. Musi poczekać z tym przynajmniej do przyszłego tygodnia, kiedy przewodniczący składu orzekającego sporządzi uzasadnienie do wyroku.

Marzena Osolińska-Plęs, rzecznik SO w Rzeszowie zapewnia, że uzasadnienie będzie gotowe na początku przyszłego tygodnia. Wtedy też okaże się na czym akt oskarżenia oparli prokuratorzy z IPN. Marek Zaremba jest osobą bardzo znaną nie tylko w Stalowej Woli. Jest choreografem ZPiT „Lasowiacy”, z którym to zespołem zdobył wszelkie możliwe laury. Za osiągnięcia był nagradzany przez władze miejskie, powiatowe, wojewódzkie i państwowe. Ostatnio Zarząd Powiatu przyznał mu specjalną nagrodę za całokształt pracy twórczej. W młodości tańczył w Centralnym Zespole Artystycznym Wojska Polskiego i być może fakty z tamtego czasu kładą się teraz cieniem na dorosłym życiu. Jest to o tyle możliwe, że nazwiska radnego ze Stalowej Woli nie znaleźliśmy w IPN-owskim spisie współpracowników władz komunistycznych.

W 2010 r. Marek Zaremba ubiegał się o mandat radnego powiatowego. Wtedy też złożył oświadczenie lustracyjne i IPN nie miał zastrzeżeń. Teraz stało się inaczej. Problem ma radny, choć przerwanie kadencji mu raczej nie grozi. Składając apelację wydłuży proces o kilka przynajmniej miesięcy, a obecna kadencja samorządu kończy się jesienią przyszłego roku.

Jerzy Mielniczuk

6 Responses to "IPN znalazł plamy w życiorysie radnego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.