Ryszard P. chce odwlec pójście do więzienia

W najbliższym czasie rozstrzygnie się, czy znany rzeszowski biznesmen Ryszard P. trafi do więzienia, czy przez najbliższe pół roku pozostanie na wolności. Fot. Wit Hadło
W najbliższym czasie rozstrzygnie się, czy znany rzeszowski biznesmen Ryszard P. trafi do więzienia, czy przez najbliższe pół roku pozostanie na wolności. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Znany rzeszowski biznesmen został prawomocnie skazany na 3 lata pozbawienia wolności. Jednak wciąż nie trafił do zakładu karnego.

Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie wpłynęły w ubiegły piątek 2 wnioski o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności. Pierwszy z nich wysłał skazany prawomocnie na 3 lata więzienia właściciel kilku galerii handlowych w Rzeszowie Ryszard P., drugi jego zięć Marcin B., który ma również prawomocnym wyrokiem trafić za kraty na 2,5 roku. W najbliższym czasie sędziowie zadecydują, czy przychylić się do ich wniosków i obaj będą jeszcze cieszyć się wolnością, czy otrzymają jednak wezwania do stawienia się w zakładzie karnym.

W czwartek, 22 czerwca, akta sprawy dotyczącej Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A wróciły z Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie do rzeszowskiego Sądu Okręgowego, który jest właściwym do wykonania wyroku, bo skazał Ryszarda P. w pierwszej instancji (wyrok zapadł 5 lutego 2016 r., a Sąd Apelacyjny w Rzeszowie 18 maja br. utrzymał go w mocy). Przypomnijmy, że rzeszowski biznesmen, jego syn Sebastian P. i zięć Marcin B. oraz Bogdana. K. zostali uznani za winnych wyprowadzenia kwoty ponad 14 mln zł z RZG S.A. Ryszard P. został skazany na 3 lata pozbawienia wolności, a Marcin B. na 2,5 roku. Sebastian P. i Bogdan K. usłyszeli wyroki 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

Już na drugi dzień, czyli w piątek, 23 czerwca, do sądu wpłynęły wnioski o odroczenie wykonania kary więzienia.

– W przypadku obu wniosków chodzi o odroczenie wykonania kary pobawienia wolności o 6 miesięcy – potwierdza sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – W najbliższym czasie zostanie wyznaczony termin posiedzenia, na którym sędziowie zadecydują, czy wnioski zostaną uwzględnione czy też nie. Posiedzenie będzie niejawne – dodaje sędzia.

Zanim trafi do więzienia może minąć nawet rok
6 miesięcy to maksymalny okres, o jaki można wnioskować w przypadku starania się o odroczenie odbycia kary więzienia. Wniosek uzasadnia się chorobą lub szczególnie trudną sytuacją. Można złożyć go dwukrotnie. Sąd może przychylić się do niego i odroczyć odbycie kary, ale nie musi tego zrobić.

Jeżeli w przypadku Ryszarda P. sąd uzna wniosek za zasadny, rzeszowski biznesmen przez najbliższe pół roku będzie jeszcze cieszyć się wolnością. W przeciwnym razie, jak tłumaczy sędzia Ossolińska-Plęs: – Otrzyma listowne wezwanie do stawienia się w zakładzie karnym w wyznaczonym terminie pod rygorem doprowadzenia, jeżeli się w tym terminie nie stawi. Może zdarzyć się też tak, że biznesmen zostanie od razu doprowadzony do zakładu karnego. O doprowadzeniu skazanego mogą zadecydować różne względy takie jak obawa wyjazdu czy ukrywania się. O tym, w jaki sposób skazany trafia na odbycie kary, decyduje sędzia.

Jeżeli sąd uwzględni wniosek Ryszarda P. o odroczenie więzienia, a biznesmen po upływie 6 miesięcy złoży taki wniosek ponownie i sąd również się do niego przychyli, zanim ostatecznie trafi za kraty może minąć nawet rok.

Wyrok więzienia dla obu skazanych jest prawomocny, ale stronom przysługuje złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Złożenie jej zapowiedział już pełnomocnik Ryszarda P., mec. Piotr Blajer. Kasacja nie wstrzymuje jednak wykonania wyroku.

Katarzyna Szczyrek

34 Responses to "Ryszard P. chce odwlec pójście do więzienia"