
MIELEC. Gigantyczna dotacja na budowę hali w… ogniu krytyki.
Mielecki magistrat pozyskał 17 mln zł z Ministerstwa Sportu i Turystyki na budowę hali widowiskowo-sportowej. Nigdy wcześniej nie udało się miastu ściągnąć tak olbrzymiej dotacji z zewnątrz. Tymczasem pojawiają się głosy krytyki, że… to za mało i powinno być znacznie więcej. – Niech sobie ta totalna opozycja mówi co chce. My mamy zrobić swoje – komentuje sprawę Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta.
Ministerialne pieniądze zostaną zainwestowane w: widownię na ok. 3,5 tys. miejsc z boiskiem do piłki ręcznej oraz salę treningową o tej samej wielkości z zapleczem. Co więcej, są szanse na kolejne środki z resortu sportu. Magistrat ubiega się o dotację na budowę części basenowej nowej hali. Urzędnicy liczą, że uda się pozyskać z tego źródła 3,5 mln zł.
„Obietnice PiS były mocno na wyrost”
Nie byłoby tego, gdyby nie polityczna koniunktura, którą wykorzystali mielecki PiS wspierany przez europosła Tomasza Porębę i marszałka województwa, Władysława Ortyla. Najwięcej zasług mają tu jednak radni PiS. Dlatego w ich stronę skierowana jest… krytyka.
– Jakiś czas temu z uporem powtarzali, że „Mielec dostanie kilkadziesiąt milionów” i „w wersji pesymistycznej będzie to 20 mln”. Teraz radni PiS mówią, że mają „aż 17 mln zł” – ironizował na Facebooku Mikołaj Skrzypiec z Obywatelskiego Mielca. – Wierzę, że to nie ostatnia dotacja, ale obietnice PiS były mocno na wyrost i trudno przyznać, więc ogłosił sukces „rekordowego dofinansowania”, a jest gorzej niż w „wariancie pesymistycznym”.
Odpowiedział mu Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta: – A kto powiedział, że to ostatnie wsparcie? Bierzemy to na klatę, że zdecydowaliśmy się na budowę nowej hali, a nie na „reaktywację trupa”, jakim był stary obiekt. Biorę też na klatę to, że Mielec otrzymuje rekordową dotację na strategiczne zadanie. Mi to pasuje – ripostował Cena.
„Niech totalna opozycja mówi co chce”
Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta, nie kryje zażenowania całą sytuacją: – Nie chcę się zniżać do tego poziomu – komentuje. – Niech sobie ta totalna opozycja mówi co chce. My mamy zrobić swoje. Fakty są takie, że zdobyliśmy 17 mln zł, czyli ok. 40 proc. kosztów kwalifikowanych zadania, to najwyższe dofinansowanie dla jakiejkolwiek inwestycji w Mielcu. Zakładając jeszcze, że zostanie nam zwrócony VAT, to ponad połowę środków na to zadanie pozyskaliśmy z zewnątrz. Jeśli komuś to nie pasuje, to nic na to nie poradzę.
Nowa mielecka hala, która stanie w miejscu wyburzonej „Hangar Areny”, ma być jednym z największych i najnowocześniejszych tego typu obiektów na Podkarpaciu. Koszt zadania to ok. 80 mln zł. Budynek ma być gotowy już za dwa lata. – Należy przypuszczać, że we wrześniu powinniśmy ogłosić przetarg na budowę tej hali – zapowiedział wiceprezydent Tadeusz Siemek. – To dla nas wyzwanie, bo nie realizowaliśmy dotąd tak potężnego zadania.
Paweł Galek



One Response to "Czy siedemnaście milionów to za mało?"