
ŁAŃCUT. Gdyby głupota miała skrzydła, to latałaby jak gołębica, czyli absurdalne zasady korzystania z widny dworcowej przeznaczonej także dla niepełnosprawnych.
Skorzystanie z nowoczesnej windy na dworcu kolejowym w Łańcucie nie jest łatwe. Na co dzień bowiem winda jest zamknięta na klucz i podróżny potrzebę jej otwarcia musi zgłosić pracownikowi PKP… 48 godzin wcześniej. Najlepiej też, żeby na dworzec pasażer przyszedł na pół godziny przed odjazdem pociągu, bo „nadzorca” windy ma na dojście do niej od 15 do 20 minut.
Od trzech lat piszemy o pechowej windzie z łańcuckiego dworca PKP. Niestety, zamiast ułatwić życie podróżnym, jest dla nich wielkim utrapieniem. Kilka lat temu dworzec kolejowy w Łańcucie wyremontowano, zainstalowano też windę z myślą o niepełnosprawnych, osobach starszych i matkach z małymi dziećmi. Jeśli podróżny ma bagaż, to lepszym dla niego wyjściem jest winda niż pobliska kładka nad torami. Ta ma bowiem strome schody i jest bardzo wysoka.
Jeden z podróżnych z Łańcuta, który zgłosił nam problem z windą, zrezygnował z wyjazdu pociągiem. Winda była bowiem zamknięta i dowiedział się, że mogą mu ją otworzyć, ale powinien o tym powiadomić dwie doby wcześniej. Niestety, tego nie zrobił. Dodatkowo jeszcze musiał poinformować o tym fakcie kasjera biletowego lub telefonicznie dyżurnego ruchu na około 15 minut przed rozpoczęciem planowanej podróży (czas niezbędny na dojście pracownika obsługi).
Kim jest „nadzorca” pechowej windy? To pracownik nastawni na przejeździe kolejowym. Przejazd jest oddalony od dworca o 400 metrów. „Nadzorca” musi mieć czas, żeby dotrzeć pod windę i ją otworzyć.

Do Urzędu Miasta w Łańcucie dotarła odpowiedź z PKP PLK w sprawie windy. „Wspomniane urządzenie wymaga obsługi ze strony przeszkolonych pracowników naszej spółki i nie pozwala na samodzielne korzystanie – czytamy w piśmie. – W trosce o komfort podróżnych zakład linii kolejowych stara się usprawnić sposób udzielania pomocy zarówno od strony organizacyjnej, jak i technicznej. Z eksploatacji urządzeń wyciągamy wnioski, by w kolejnych realizacjach stosować tylko optymalne rozwiązania”.
Czyli pozostanie po staremu – winda będzie otwierana tylko na zamówienie podróżnego i nadal trzeba o tym poinformować pracownika PKP 48 godzin wcześniej.
Mariusz Andres



15 Responses to "Chcesz wjechać windą na peron? Daj znać PKP 48 godzin wcześniej"