Flisacy u bram Warszawy

Czterema taflami tratwy kierują retmani Franciszek Kopyto i Zdzisław Nikolas. To pierwszy raz w historii, kiedy dowództwo zostało podzielone, ale na małej przestrzeni nie ma miejsca na kłótnie. Fot. Jerzy Mielniczuk
Czterema taflami tratwy kierują retmani Franciszek Kopyto i Zdzisław Nikolas. To pierwszy raz w historii, kiedy dowództwo zostało podzielone, ale na małej przestrzeni nie ma miejsca na kłótnie. Fot. Jerzy Mielniczuk

ULANÓW. Lato mają zaplanowane do jego końca. Załoga tratwy musi się zmieniać, bo żaden z flisaków nie ma tak długiego urlopu. A przecież nie z flisactwa teraz żyją.

Burze, które nękają Polskę, spędzają na wodzie. Królowa Polskich Rzek jest im przychylna. Nic w tym dziwnego, bo właśnie obchodzimy Rok Wisły. Flisacka załoga z Bractwa Miłośników Ziemi Ulanowskiej pw. Św. Barbary ma już za sobą ponad 250 km flisu. W sobotę przepłyną przez Warszawę.

Flis Roku Rzeki Wisły rozpoczęli w pierwszą niedzielę lipca, gdy kończyły się Ogólnopolskie Dni Flisactwa. Zdążyli już sprawdzić poziom wody w Sanie, bo tratwę zbijali w Jarosławiu. Przez rodzinne miasto praktycznie tylko przepłynęli. Uzupełnili zapasy i odbili tratwę. Suną w kierunku Gdańska.

Płynąca atrakcja
Do tej pory największą z przepraw mieli w Stalowej Woli. Obok elektrowni został zbudowany próg, który ma spiętrzać wodę potrzebną do chłodzenia turbin siłowni. Przez ten stalowy próg trzeba było 70-metrową tratwę przeciągnąć. Z pomocą strażaków i bosaków ulanowiacy sobie poradzili. Tratwa jest atrakcją obchodów święta Wisły. Flisacy pokonują dziennie od 15. do 30. km. Zatrzymują, czyli śrykują tratwę w miejscowościach, które kiedyś miały silne związki z Wisłą. Na większości odcinków naszym wodniakom towarzyszy flotylla jednostek pływających. Spotkania z flisakami mają charakter otwarty i wszędzie tratwa jest dużą atrakcją. Nie mówiąc już o gotowanym na tratwie flisackim barszczu, czy przygotowanym wcześniej czymś mocniejszym.

20 bm. po pokonaniu, prawdopodobnie za holownikiem, najdłuższego etapu flisu, tratwa na dłużej stanie we Włocławku i poczeka na Festiwal Wisły. Ten rozpocznie się 12 sierpnia właśnie we Włocławku i zakończy cztery dni później w Toruniu. Potem flisakom zostanie już tylko tydzień, miejmy nadzieję dobrej pływanki. W Gdańsku na Motławie zameldują się 22 sierpnia. Nie dla wszystkich będzie to koniec tegorocznej przygody z tratwą. W planach są jeszcze Flis Odrzański i spławianie tratwy kilkoma zagranicznymi rzekami.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.