
LESKO. Sprawa wyszła na jaw dzięki mieszkańcom, którzy mieli dość nieczystości nad rzeką i panującego tam smrodu.
Nieprawidłowości w funkcjonowaniu oczyszczalni ścieków w Lesku mogły przyczynić się do skażenia środowiska – taką opinię wydał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
To ostatnia opinia, na którą czekali śledczy z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie, prowadzący śledztwo w tej sprawie. Biegli z zakresu ochrony środowiska mieli ustalić, czy nielegalne zrzuty ścieków miały bezpośredni wpływ na środowisko i czy mogły zagrażać żyjącym tam roślinom i zwierzętom. Teren, na którym miało dochodzić do zrzutów objęty jest ochroną Natura 2000, na którym występują rośliny i zwierzęta objęte ścisłą ochroną ustawową.
– Wstępne wyniki badań wskazują, że możemy mieć do czynienia ze skażeniem gleby – powiedział nam Marcin Bobola, który prowadzi sprawę.
– Musimy ponownie przesłuchać biegłego w celu uzupełnienia opinii i odniesienia się do ewentualnego zagrożenia dla środowiska związanego z działalnością oczyszczalni – dodaje prokurator.
Nielegalnych zrzutów ścieków miało dokonywać Leskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Proceder, według ustaleń śledczych, miał trwać od 2010 do 2015 roku. Ścieki miały być puszczane „na ostro” do rowu biegnącego wprost do Sanu.
Sprawa wyszła na jaw dzięki mieszkańcom, którzy mieli dość nieczystości nad rzeką i panującego tam smrodu. Zauważyli, że do rzeki wpadają nieczystości, na dowód zrobili zdjęcia i zgłosili sprawę organom ścigania.
W toku postępowania śledczy ustalili, że część kanalizacji sanitarnej spięta jest z kanalizacją burzową. Gdy mocno pada, oczyszczalnia nie jest w stanie przyjąć wszystkich ścieków wymieszanych z wodą burzową. Aby chronić oczyszczalnię przed zalewaniem, wykonano nielegalne obejście, którym ścieki wpływały prosto do Sanu. Biegli wskazali też na poważne nieprawidłowości w procesie oczyszczania ścieków.
To końcowy etap bulwersującej sprawy. Wszyscy świadkowie zostali już przesłuchani, prokuratura zgromadziła bogaty materiał dowodowy dokumentujący nielegalny proceder, w tym relacje naocznych świadków i dokumentację fotograficzną potwierdzającą nielegalną działalność oczyszczalni.
Na razie w sprawie nikt nie usłyszał zarzutów. Postępowanie toczy się z artykułu 182 par. 3 Kodeksu Karnego i dotyczy zanieczyszczenia środowiska. Zagrożone jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Martyna Sokołowska



One Response to "Nielegalne zrzuty ścieków truły środowisko"