Drogowcy wymalują pasy dla pieszych na ul. Bardowskiego

Na ul. Bardowskiego w pobliżu zatoki autobusowej drogowcy wymalują brakujące dotąd pasy dla pieszych. Fot. Paweł Dubiel
Na ul. Bardowskiego w pobliżu zatoki autobusowej drogowcy wymalują brakujące dotąd pasy dla pieszych. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Po naszej interwencji w mieście pojawi się nowe przejście dla pieszych.

Od dłuższego czasu mieszkańcy skarżyli się na brak przejścia dla pieszych w rejonie ul. Bardowskiego, gdzie znajduje się zatoka autobusowa. Wysiadający z autobusów bardzo często narażali się na niebezpieczeństwo, przebiegając przez jezdnię w niedozwolonym miejscu.

– Czy nie da się wymalować pasów dla pieszych na ul. Bardowskiego? Każdego dnia wysiada tam bardzo dużo osób, w roku szkolnym także dzieci dojeżdżające do szkoły. Kiedyś dojdzie w tym miejscu do wypadku, bo jakieś dziecko wpadanie pod samochód – mówi pan Damian, mieszkaniec Rzeszowa.

Problem polega na tym, że w rejonie zatoki autobusowej brakuje przejścia dla pieszych. Aby znaleźć się po drugiej stronie ulicy należy przejść ul. Bardowskiego w kierunku ul. Grottgera. Tam w pobliżu parkingu przed budynkiem dworca PKP znajduje się przejście dla pieszych. Drugie pasy w pobliżu ul. Bardowskiego znajdują się przy ul. Batorego, ale aby się tam przedostać najpierw trzeba złamać prawo o ruchu drogowym i przebiec przez jezdnię w niedozwolonym miejscu.

Z problemem mieszkańców zwróciliśmy się do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Reakcja w tej sprawie okazała się być natychmiastowa. – Jak najszybciej przygotujemy projekt tego zadania. Następnie w tej sprawie zbierze się Komisja Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego. Jeśli pozytywnie zaopiniuje to zadanie, a myślę, że tak będzie, w przyszłym tygodniu na jezdni wymalujemy pasy dla pieszych – mówił Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Komisja w tej sprawie spotkała się w minioną środę. Nowe pasy dla pieszych zostaną wymalowane w przyszłym tygodniu.

af

3 Responses to "Drogowcy wymalują pasy dla pieszych na ul. Bardowskiego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.