Tymczasowy dworzec na terenie składu węgla?

Na terenie obecnego składu węgla, na tyłach autobusowego Dworca Głównego przy ul. Grottgera miałby funkcjonować dworzec lokalny. Fot. Paweł Dubiel
Na terenie obecnego składu węgla, na tyłach autobusowego Dworca Głównego przy ul. Grottgera miałby funkcjonować dworzec lokalny. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Zarząd Transportu Miejskiego proponuje nowe miejsce, gdzie zatrzymywałby się autobusy z lokalnego dworca.

W drugiej połowie września ma rozpocząć się przebudowa dworca lokalnego (dawny dworzec podmiejski) pod wiaduktem Śląskim. Wciąż jednak nie zapadła decyzja, gdzie w tym okresie będą zatrzymywać się autobusy. Pojawił się pomysł Zarządu Transportu Miejskiego, żeby autobusy zatrzymywały się na terenie składu węgla – na tyłach dworca głównego PKS przy ul. Grottgera. Dyrekcja PKS zgodzi się na taką lokalizację tylko pod warunkiem, że miasto położy nową nawierzchnię na tym terenie i zamontuje wiaty przystankowe.

Dworzec lokalny przy ul. Kasprowicza pod wiaduktem Śląskim będzie przebudowany do końca 2018 r. Koszt inwestycji to 20 mln zł. Po modernizacji nowy dworzec pozyska dwukondygnacyjny budynek o powierzchni 200 mkw. Będzie tam poczekalnia, nowoczesna przechowalnia bagażów, punkt informacyjny i punkt sprzedaży biletów. Na okres robót budowlanych musi być zapewniony plac dla autobusów i pasażerów i dlatego poszukiwane jest nowe miejsce, gdzie mógłby być przeniesiony.

– Jest już wyłoniony wykonawca przebudowy dworca lokalnego – poinformowała nas Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. – Tymczasowy dworzec mógłby być zlokalizowany na terenie składu węgla. Ale nie ma jeszcze pewności, że tam będą się zatrzymywać autobusy. Trwają jeszcze negocjacje miasta z Przedsiębiorstwem Handlowo-Usługowym PSK Rzeszów, właścicielem tego terenu, w sprawie wykupu działki. Jeśli będzie porozumienie, to tam właśnie przeniesiemy dworzec lokalny.

Na tymczasowym dworcu musiałby się zatrzymywać nie tylko autobusy PKS, ale też MKS, MPK oraz autokary prywatnego przewoźnika krajowego i zagranicznego. Czy przenosiny dworca lokalnego na składowisko węgla to dobre rozwiązanie? – zapytaliśmy przedstawiciela PKS.

Plac nieprzystosowany dla wielu autobusów
– Na razie nie otrzymaliśmy oficjalnego powiadomienia, że na terenie składu węgla o powierzchni 80 arów będzie tymczasowy dworzec  lokalny – mówi Kamil Magoń, kierownik działu obsługi pasażerów Dworca Głównego w Rzeszowie przy ul. Grottgera. – Jeżeli jednak tam właśnie byłby zlokalizowany, to miasto musiałby w niego sporo zainwestować. Działka nie jest utwardzona i trzeba tam położyć nowa nawierzchnię. Potrzebne byłyby wiaty przystankowe.

Kierownik dodał, że jeżeli przeniosą się tam wszystkie autobusy, to plac może być za mały. Autobusom trudno będzie tam zawracać. Koniecznie trzeba będzie też zmienić organizację ruchu na ulicy Grottgera, bez tego będą się tworzyły korki. Należy również rozwiązać sprawę własności działki. Już teraz firma zewnętrzna dzierżawi część tego terenu i ma tam płatny parking. Dodatkowo, od jakiegoś czasu prywatny przewoźnik z placu na tyłach Dworca Głównego zabiera pasażerów jadących w kierunku Dynowa, Lecki i Grzgorzówki. Będzie więc tam wielki tłok, gdy będą się tam zatrzymywać różni przewoźnicy zatrzymujący się obecnie na dworcu pod wiaduktem Śląskim.

Mariusz Andres

3 Responses to "Tymczasowy dworzec na terenie składu węgla?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.