Siarka gra dalej! (ZDJĘCIA)

Dzięki dobrej grze, tarnobrzescy piłkarze pokonali GSK Katowice i w nagrodę już 9 sierpnia zagrają w 1/16 Pucharu Polski. Fot. Bogdan Myśliwiec
Dzięki dobrej grze, tarnobrzescy piłkarze pokonali GSK Katowice i w nagrodę już 9 sierpnia zagrają w 1/16 Pucharu Polski. Fot. Bogdan Myśliwiec

1/32 PUCHARU POLSKI. Ekipa Włodzimierza Gąsiora udowodniła, że drzemie w niej spory potencjał.

Piłkarze II-ligowej Siarki Tarnobrzeg sprawili miłą niespodziankę, pokonując przed własną publicznością w meczu 1/32 Pucharu Polski grający na zapleczu Ekstraklasy GKS Katowice. Gola na wagę awansu podkarpackiej drużyny do kolejnej rundy zdobył po zalewie kwadransie gry Jan Grzesik.

– Interesujący mecz, fajne widowisko. Szkoda tylko, że tak mało ludzi przychodzi na takie mecze. GKS to przecież topowa drużyna I ligi, zawodników ma z przeszłością ekstraklasową. Tym bardziej cieszy, to co zrobiła nasza drużyna, bowiem należy pamiętać, że ciągle jesteśmy na etapie przebudowy zespołu – podkreślał po meczu Włodzimierz Gąsior, trener Siarki. Ta, w której zadebiutowało od pierwszych minut 3 nowych piłkarzy (Witasik, Kubowicz i Broź) już po kwadransie gry mogła się cieszyć z prowadzenia. Na listę strzelców wpisał się Jan Grzesik, który wykorzystał podanie Konrada Zaradnego. Po stracie gola, przyjezdni zagrali zdecydowanie lepiej, a najlepsze okazje zmarnowali tuż przed gwizdkiem na przerwę, kiedy to bramkarza Siarki nie potrafił pokonać Andreja Prokić, a i wobec dobitki jego kolegi z drużyny, górą był Dybowski.

– Nie o taki wynik nam chodziło. Graliśmy tylko drugie 45 minut. W I połowie nie dojechaliśmy na mecz. Gra się nam nie układała, wzajemnie sobie nie pomagaliśmy, co skrzętnie wykorzystał przeciwnik, który potem przez cały mecz uniemożliwiał nam doprowadzenie do remisu – ubolewał na pomeczowej konferencji prasowej Piotr Mandrysz, opiekun GKS-u Katowice, który w przerwie dokonał dwóch zmian. To jeszcze bardziej nakręciło gości, a sprawiło więcej kłopotów Siarce, której jednak sprzyjało szczęście. Tak było m.in. w sytuacji z 60. min, kiedy to piłkę z linii bramkowej wybił Konrad Stępień. O dziwo to gospodarze lepiej znieśli trudy spotkania, rozgrywanego w ponad 30-stopniowym upale. W ostatnich dwóch kwadransach Siarka kontrolowała wydarzenia na boisku, a na 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, pojawił się na nim pozyskany ze Stali Mielec Kamil Radulj, który wraz z pozostałymi piłkarzami gospodarzy, chwilę później owacją na stojąco został pożegnany przez tarnobrzeskich kibiców, którzy powoli mogą się szykować do kolejnej rundy Pucharu Polski. Ta już 9 sierpnia.

SIARKA Tarnobrzeg 1
GKS Katowice 0
(1-0)
1-0 Grzesik (15.)
SIARKA:
Dybowski – Kubowicz, Stępień, Witasie, Grzesik, Płatek, Czyżycki, Zaradny (85. Radulj), Broź (64. Janeczko), Witkowski (55. Dawidowicz), Ropski
GKS:
Abramowicz – Frańczak, Kamiński, Midzierski, Zejler, Słomka (46. Mandrysz), Klemenz (46. Plizga), Kalinkowski, Foszmańczyk, Prokić (75. Kędziora), Yunis.
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa). Żółte kartki: Witkowski, Janeczko – Midzierski, Frańczak. Widzów 1,5 tys.

mj

[print_gllr id=216015]

Leave a Reply

Your email address will not be published.