
RZESZÓW. – Nie było konsultacji z mieszkańcami, choć obiecał nam to prezydent – mówią właściciele domów z osiedla Zalesie.
Mieszkańcy osiedla Zalesie protestują przeciw budowie na ich terenie wieżowców. Jeden z nich miałby mieć aż 18 pięter. Dlaczego nie ma zgody na takie inwestycje? Zalesianie twierdzą, że władze miasta ich oszukały, bo miał tam być park, a będą blokowiska i wieżowce. – Nasze osiedle jest wywietrznikiem dla miasta, jeżeli powstaną tam wysokie blokowiska, to będziemy się dusić od smogu. Podczas poniedziałkowego spotkania w ratuszu mieszkańcy jedynie dowiedzieli się, że prezydent Tadeusz Ferenc… przyjdzie na ich osiedle i porozmawia o tej drażliwej dla nich sprawie.
– Czujemy się oszukani – mówiła przed ratuszem Mariola Szpunar, mieszkanka ul. Spacerowej na osiedlu Zalesie. – Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, 11 lipca, z porządku obrad został zdjęty punkt dotyczący budowy wieżowców na naszym osiedlu. Prezydent mówił, że będą przeprowadzone konsultacje wśród mieszkańców, dlatego zrezygnowano z omawiania tej sprawy. Niestety, nie było konsultacji, dlatego zdecydowaliśmy się na spotkanie z prezydentem Tadeuszem Ferencem.
Do ratusza przyszło w poniedziałek kilkudziesięciu mieszkańców osiedla Zalesie. Mniej niż na sesję Rady Miasta, w której uczestniczyło 40 osób z tego rejonu miasta.
Zakorkowane uliczki, zanieczyszczone powietrze
– Prezydent z nami się nie liczy – mówiła Sylwia Indycka-Rosół, mieszkanka osiedla Zalesie. – W piątek na ul. Spacerowej pojawili się przedstawiciele dewelopera i wyznaczali obręb działek. Taka inwestycja utrudni nam życie, gdy powstaną wieżowce będzie więcej samochodów, zakorkowane zostaną wąskie uliczki na naszym osiedlu, zwiększy się też zanieczyszczenie powietrza.
Jeszcze dwa lata temu na spotkaniu z mieszkańcami prezydent Tadeusz Ferenc powiedział, że Zalesie ma najgorsze powietrze w Rzeszowie. Wcześniej władze miasta informowały, że na tamtejszych wzgórzach powstanie park. Sfinansowano nawet jego projekt, ale okazało się, że deweloper w otoczeniu szeregówek i domków planuje zbudować wieżowce.
Prezydent: – Wieżowce są potrzebne
– Jestem za rozwojem Rzeszowa i budowa wieżowców w mieście jest konieczna. W mieście realizujemy 300 inwestycji i 98 procent z nich spotyka się z protestami mieszkańców – próbował przekonać protestujących mieszkańców Rzeszowa Tadeusz Ferenc. – Do miasta przejeżdża coraz więcej osób, które chcą u nas zamieszkać, trzeba więc stawiać bloki. Jeżeli któryś z mieszkańców osiedla ma działki na terenie planowanej inwestycji, to może je sprzedać i na tym zarobić.
Mieszkańcy czekali na konkretną odpowiedź Ferenca, czy miasto wycofa się z budowy blokowisk na osiedlu Zalesie, ale się jej nie doczekali. Usłyszeli jedynie, że włodarz miasta przyjedzie na ich osiedle i porozmawia o planowanej inwestycji.
Budowa bloków obok szeregówek to dla mieszkańców osiedla absurd. Waleczność ludzi z tego rejonu miasta poparł Robert Kultys (PiS), przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej w Radzie Miasta. Stwierdził, że przestrzeń, w której mają powstać bloki jest po prostu za ciasna. – Miasto powinno dokonać wszelkich starań łącznie z pozyskaniem terenu, tak aby stał się on miejscem rekreacji dla mieszkańców.
Mariusz Andres



16 Responses to "Mieszkańcy nie zgadzają się na budowę 18-piętrowego wieżowca"