SANDOMIERZ. Przyznał się, że zabił z miłości!
21-letni mężczyzna, który w sobotę zadźgał nożem 18-latka i próbował zabić dwie nastolatki opuścił oddział psychiatryczny Szpitala w Sandomierzu i stanął przed Sądem Rejonowym w Sandomierzu.
Mężczyźnie został przedstawiony zarzut zabójstwa i podwójnego usiłowania zabójstwa. Grozi mu za nie dożywocie. Na razie, sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla nożownika. Przypomnijmy, w minioną sobotę sandomierzanin napadł na troje nastolatków, którzy spędzali czas przy ognisku na sandomierskich błoniach.
Nie wiadomo, czy mężczyzna przyszedł do nich z zamiarem zabójstwa, ale miał przy sobie nóż z kilkunastocentymetrowym ostrzem. W prokuraturze 21-latek przyznał, że motywem zbrodni, której się dopuścił był zawód miłosny. Z jedną z zaatakowanych dziewczyn był związany, mieli nawet 8-miesięczne dziecko, ale ona zdecydowała się z nim niedawno zerwać. 18-latek, który zginął od ciosów nożem był prawdopodobnie jej nową sympatią.
Obie nastolatki wciąż przebywają w sandomierskim szpitalu. Przeszły operacje ratujące im życie.
Więcej szczegółów w jutrzejszym wydaniu Super Nowości.
mrok


