
NAGAWCZYNA. Społeczna presja przyniosła rezultat, choć było bardzo trudno.
Presja ma sens – tak można podsumować wynik wieloletnich starań mieszańców Nagawczyny o ucywilizowanie sytuacji przy przebiegającej przez wieś krajowej drogi numer 94.
Przez siedem lat mieszkańcy Nagawczyny zmagali się z urzędami. Tyle lat potrzebowali, by wywalczyć rondo i w końcu łącznik, który pozwoli im normalnie dojeżdżać do Dębicy, zapewni bezpieczeństwo pieszym i rowerzystom.
Gdy swoją walkę zaczynali, droga krajowa miała numer 4. W międzyczasie wybudowano autostradę i krajówkę przemianowano na drogę nr 94. Mieszkańcy mieli problem z przejściem i przejechaniem na drugą stronę ruchliwej drogi, czyli dostaniem się do Dębicy.
Przez wiele lat pisali pisma, apelowali do samorządowców, polityków, w końcu protestowali m.in. blokując ruch na drodze krajowej. W końcu zostali wysłuchani. GDDKiA 3 lata temu wybudowała rondo. Była to jednak tylko połowa sukcesu, bowiem rondo nie miało wylotu w stronę Nagawczyny i mieszkańcy nadal, by wyjechać ze swojej wioski, mieli problemy.
Od ubiegłego tygodnia problemy te się zakończyły, bowiem wzdłuż krajowej drogi wybudowano łącznik, który spina ze sobą rondo i centrum Nagawczyny, umożliwiając włączenie się do ruchu na drogę lub przejechanie do Dębicy.
Łącznik to ostatni element, który spełnia oczekiwania mieszańców. Trwało to długo, wymagało protestów, na czele których stawał niestrudzenie Zdzisław Matłok, sołtys Nagawczyny. Kosztowało to bowiem wiele odwagi, bo protestujący musieli mierzyć się z policją. Próbowano ich pociągać do odpowiedzialności prawnej. W końcu jednak konsekwentna presja społeczeństwa przyniosła skutek. Nagawczyna ma rondo i łącznik.
ArtG



One Response to "Po 7 latach wywalczyli rondo i łącznik"