
SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Kanadyjski przyjmujący mimo ważnego kontraktu z Asseco Resovią zamierza odejść do ligi chińskiej.
7 sierpnia siatkarze Asseco Resovii w mocno okrojonym składzie rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Kilku zawodników zatrzymały obowiązki reprezentacyjne, a zanosi się, że jeden z nich mimo ważnego kontraktu może w ogóle nie pojawić się w Rzeszowie.
Kanadyjczyk John Gordon Perrin nosi się bowiem z zamiarem zmian barw klubowy i gry w lidze chińskiej. Jest to o tyle zaskakujące, że jeszcze na początku rozgrywek Ligi Światowej nic nie wskazywało na taki ruch. – Od samego początku nosiłem się z zamiarem pozostania w Rzeszowie, bo to jest bardzo dobry klub, który jest świetnie zorganizowany – mówił na temat przedłużenia kontraktu z Asseco Resovią podczas turnieju Ligi Światowej w Nowym Sadzie 27-letni przyjmujący. – W trakcie rozgrywek nie chciałem jednak niczego deklarować i mówić głośno o negocjacjach kontraktowych, zwłaszcza kiedy byliśmy na etapie play-offów. Czekałem więc z podpisaniem nowej umowy na odpowiedni moment i cieszę się, że zostałem w Asseco Resovii. Na razie odbyłem z naszym nowym szkoleniowcem taką krótką zapoznawczą rozmowę. Rozmawialiśmy przede wszystkim o moich obowiązkach w kadrze, ponieważ mistrzostwa strefy NORCECA kończą się późno i jest takie zagrożenie, że nie dam rady wystąpić w pierwszej kolejce PlusLigi, która podobno ma się zacząć wcześniej niż w ostatnich latach. Cieszę się jednak ma myśl o współpracy z trenerem Serniottim i z dużymi nadziejami patrzę w przyszły sezon ligowy – mówił wówczas kanadyjski przyjmujący, który, jak wszystko na to wskazuje, szybko zmienił zdanie.
Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, lukratywna oferta z Azji pojawiła się przy okazji Final Six Ligi Światowej w Kurytybie. Tam John Gorddon Perrin, który jest kapitanem Kanady, ze swoją reprezentacją zdobył brązowy medal. W klubie z Rzeszowa jak na razie nie chcą komentować tej sytuacji. – Jedynie, co mogę powiedzieć, to że John Gordon Perrin jest naszym zawodnikiem, a kontrakt podpisał w kwietniu. Nie ma w nim żadnej klauzuli o wykupieniu – stwierdza krótko prezes Asseco Resovii, Bartosz Górski. Nie udało się nam skontaktować z zawodnikiem ani jego menedżerem, ale z innych nieoficjalnych źródeł wiemy, że sprawa jest już niemal przesądzona.
Zanosi się więc na to, że klub z Rzeszowa opuści już drugi zawodnik, który miał ważny kontrakt. Wcześniej zrobił to Thomas Jaeschke, choć w jego przypadku był zapis w kontrakcie, że może go wykupić, z czego skorzystał. Jeśli Perrin faktycznie podpisał kontrakt w Chinach, na pewno Asseco Resovia będzie dochodziła swych praw na drodze sądowej m.in. w FIVB.
Rafał Myśliwiec



3 Responses to "Perrin zamieni Rzeszów na Chiny?"