
RZESZÓW, PODKARPACIE. Dlaczego w naszym regionie ludzie wciąż chętnie zawierają małżeństwa?
Rzeszowski oddział GUS-u opublikował dane na temat liczby zawieranych małżeństw na terenie Podkarpacia. Chętnych do zawierania małżeństwa na terenie województwa ciągle nie brakuje, choć w Polsce, zwłaszcza tej ze ściany zachodniej, trend jest odwrotny.
W 2002 roku cywilny związek małżeński na Podkarpaciu zawarły 2094 pary, natomiast 9003 zdecydowało się na ceremonię w kościele. W 2016 r. na ślubnym kobiercu stanęło 11,1 tysięca par, a więc dane te pokazują, że liczba chętnych do zawarcia ślubu w naszych województwie nie maleje. Statystycy z Rzeszowa podają nawet, że wspólną drogę w życiu wybrały 262 osoby więcej niż w 2015 roku. Najczęściej małżeństwo zawierały osoby w wieku 25 – 29 lat. Oznacza to, że Podkarpacie pozytywnie wyróżnia się na tle innych województw Polski. Jakie mogą być powody tego stanu rzeczy?
Na Podkarpaciu śluby nadal w modzie
Głównym powodem utrzymania pozytywnych statystyk jest konserwatywny charakter naszego regionu. Przywiązanie do religii i tradycji jest bardzo silne, świadczy o tym chociażby to, że to właśnie na Podkarpaciu najwięcej ludzi uczestniczy w niedzielnej mszy św. Związki rodzinne są nadal silne, zwłaszcza w małych miasteczkach i na wsiach. Społeczna kontrola nad zachowaniami jednostek i całych grup ludzkich jest silniejsza, co skutkuje tym, że rozwodów jest mniej niż w innych częściach Polski.
– Mieszkańcy regionu w przeciwieństwie do Polaków mieszkających na tzw. ścianie zachodniej nie ulegają silnym wpływom postmodernistycznej kultury, która wdziera się do tego regionu od strony Niemiec czy Szwecji. Zachodnia część kraju w przeciwieństwie do terenu Podkarpacia została zasiedlona przez Polaków wygnanych z Kresów. Więzi rodzinne w nowych realiach, czy miejscu zamieszkania były słabsze, co ma pewne skutki także w czasach współczesnych. W rejonie Podkarpackiego takiego ruchu ludności nie było, a to ma swoje konsekwencje również dziś – mówi socjolog dr Piotr Długosz z Uniwersytetu Rzeszowskiego.



2 Responses to "Ślubów w Polsce coraz mniej, ale nie na Podkarpaciu"