Czy władze starostwa stracą stanowiska?

Od lewej: starosta Zbigniew Tymuła, wicestarosta Maria Napieracz, Radek Liszewski, wokalista zespołu Weekend; oraz Maria Orłowska i Marek Kamiński z prezydium Rady Powiatu. Zdjęcie wykonane 24 czerwca br. podczas Powitania Lata. Fot. Archiwum
Od lewej: starosta Zbigniew Tymuła, wicestarosta Maria Napieracz, Radek Liszewski, wokalista zespołu Weekend; oraz Maria Orłowska i Marek Kamiński z prezydium Rady Powiatu. Zdjęcie wykonane 24 czerwca br. podczas Powitania Lata. Fot. Archiwum

MIELEC. Zarząd Powiatu przerwał milczenie w sprawie akcji referendalnej.

Od kilku tygodni trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenia referendum dotyczącego odwołania starosty Zbigniewa Tymuły, Zarządu Powiatu i radnych powiatowych. Aby tak się stało, organizatorzy przedsięwzięcia – stowarzyszenie Podkarpacki Rzecznik Pacjenta – muszą zebrać ok. 11 tys. autografów. Zarząd Powiatu, który ma być przedmiotem referendum, unikał komentowania tej sprawy. Do czasu…

Twarzą akcji referendalnej jest dobrze znany w regionie Ireneusz Dzieszko, którego wspierają w tym związkowcy ze Szpitala Powiatowego w Mielcu. – Przede wszystkim chodzi o to, co dzieje się w szpitalu: nielojalne postępowanie władz wobec personelu, w tym niedotrzymywanie ustaleń; zlecenie audytu szpitala firmie, która uczestniczyła w procesach prywatyzacyjnych i mętne procedury zaciągania kredytów dla szpitala – wylicza Dzieszko.

„To nie jest żaden parabank”
Przedstawiciele Zarządu Powiatu, których chcą odwołać organizatorzy akcji, długo nie komentowali tej sytuacji. W końcu jednak wydali oświadczenie. Jest w nim m.in. odniesienie się do zarzutów dotyczących kredytu, który zaciągnął szpital: – Koszt spłaty pożyczki jest znacznie niższy niż odsetki za opóźnienie w płatności zaległych zobowiązań. Brak ich spłaty to realne ryzyko poniesienia wysokich kosztów sądowych – czytamy w oświadczeniu.

– Sama instytucja udzielająca pożyczki nie jest żadną instytucją parabankową. Należy do ogromnej grupy kapitałowej i specjalizuje się w udzielaniu finansowania szpitalom – zaznaczają włodarze powiatu, odnosząc się dalej do zarzutów dotyczących „nielojalności wobec personelu szpitala”. – Pielęgniarki w trakcie obecnie trwającej kadencji powiatu otrzymały już dwukrotnie podwyżki: o 100 zł i 125 zł brutto miesięcznie. Kolejny wzrost ich pensji nastąpi zostanie od 1 października b.r. i również wyniesie 100 zł brutto miesięcznie.

„Koszty referendum są niemałe”
– Zarzuty dotyczące możliwości prywatyzacji szpitala są bezzasadne, krzywdzące i nie znajdują potwierdzenia w obecnym stanie prawnym – czytamy dalej. – Postępowanie mające na celu sporządzenie audytu w szpitalu przeprowadzone zostało zgodnie z prawem.

Innym argumentem Zarządu Powiatu przeciwko referendum są jego koszty. – Nie są to małe kwoty, bo tylko wydatki na diety dla członków komisji mogą wynieść ok. 100 tys. zł – piszą włodarze powiatu. – Do tego należy doliczyć m.in. koszty publikacji obwieszczeń, zawiadomień, wydruku kart do głosowania itp. Procedura referendalna jest czasochłonna. Należy więc założyć, że cała inicjatywa skończy się rozpisaniem dodatkowych wyborów na kilka miesięcy przed kolejnymi, właściwymi wyborami, które odbędą się jesienią 2018 r.

Paweł Galek

4 Responses to "Czy władze starostwa stracą stanowiska?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.