Mamy kapitalny zespół

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

Rozmowa z Agatą Sawicką, libero Developresu SkyRes Rzeszów.

– Jak pierwsze wrażenia po rozpoczęciu przygotowań do nowego sezonu?
– Fantastyczne. Wiadomo, że na samym początku jest ciężka praca. Nie ma co ukrywać, jest bardzo ciepło i pracujemy wydolnościowo, więc normalne, że po treningach wyglądamy jak wyglądamy (śmiech). Mam nadzieję, że to wszystko przyniesie nam ogromną korzyść w sezonie.

– Hala Podpromiu jest pani dobrze znana z meczów ligowych czy reprezentacji, więc chyba dłużej „aklimatyzacji” nie potrzeba?
– Znam tą halę i świetnie się tutaj czuję. Jestem bardzo zadowolona, że tutaj mogę być i pracować z takimi dziewczynami i takim trenerem. Cieszę się z oferty, jaką dostałam z Rzeszowa. Szczerze powiedziawszy, nie zastanawiałam się ani sekundy, bo takiej propozycji się nie odrzuca, zwłaszcza, że jest tutaj jeden z najlepszych trenerów, z jakim było mi dane kiedykolwiek pracować. Tak słyszałam i tak mi się wydaje. Jest tutaj naprawdę kapitalny zespół.

– Trochę niekonwencjonalny jest ten początek przygotowań. Po trzech dniach rozjeżdżacie się do domów, aby spotkać się 22 sierpnia i już trenować na całego…
– Przez ten czas mamy we własnym zakresie ciężkie treningi na siłowni. Każda z nas ma zakres ćwiczeń itd. Na pewno nie będzie to miało nic wspólnego z wakacjami. Myślę, że trener dał nam duży kredyt zaufania pod tym względem i zobaczy, w jakim stanie wrócimy. Mam nadzieję, że żadna z nas go nie zawiedzie.

– Z pani zdrowiem wszystko jest w porządku? Można już trenować na pełnych obrotach?
– Bardzo dobrze się czuję i jestem szczęśliwa, że mogę już zacząć trenować z dziewczynami. Nie mam już żadnych przeciwwskazań od lekarzy co do treningów pełną parą. Wiadomo, że na początku trzeba uważać. Nie odczuwam żadnej presji czy blokady psychicznej w głowie. Bardzo się cieszę, że tu jestem.

– Na pewno odczuwa pani duży głód grania po tak długim okresie rehabilitacji. Widać to było choćby podczas turnieju World Grand Prix w Ostrowcu, gdzie na trybunach aż panią „nosiło”…
– Zdecydowanie tak. Tęskniłam za siatkówką i nie da się tego opisać. Ta dyscyplina jest całym moim życiem, więc normalne, że 6-miesięczny rozbrat jest bardzo długi i chcę jak najszybciej wrócić.

– Na co stać będzie Developres w nowym sezonie?
– Myślę, że na wszystko.

– Czyli nawet na mistrzostwo?
– Oczywiście, że trzeba stawiać sobie najwyższe cele. Na pewno będziemy walczyć, a co będzie to będzie. Mamy bardzo wyrównaną ligę w tym sezonie. Na pewno zrobimy wszystko, żeby być jak najwyżej.

– Inne zespoły z czołówki też mocno się zbroją, bo wszyscy chcą chyba w końcu zdetronizować zespół z Polic. Czy w końcu to się uda?
– Ciężko powiedzieć. Ta liga w tym sezonie będzie naprawdę bardzo, bardzo ciężka. Do tego dochodzi Liga Mistrzyń i trzeba będzie się namęczyć, żeby osiągnąć sukces.

– Wydaje się, że Developres może być topowym zespołem w Rzeszowie. Asseco Resovia, która do tej pory była tym numerem jeden, może być nieco w waszym cieniu…
– Zobaczymy. Oczywiście za chłopaków też bardzo mocno trzymamy kciuki. Nie patrzymy pod tym kątem i wierzymy, że obydwa zespoły będą bardzo, bardzo wysoko, a kibice będą dopisywali zarówno na naszych meczach, jak i Resovii.

Rozmawiał Rafał Myśliwiec

Leave a Reply

Your email address will not be published.