Śledczy kolejny raz szukają multioszusta

Widoczny na zdjęciu 40-letni Jarosław Śliwa poszukiwany jest przez śledczych i rzeszowskich policjantów. Osoby, które znają miejsce jego pobytu lub mają informacje mogące przyczynić się do jego zatrzymania, proszone są o kontakt z dyżurnym komendy tel. 17 858 33 10 lub 997. Fot. Archiwum Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Widoczny na zdjęciu 40-letni Jarosław Śliwa poszukiwany jest przez śledczych i rzeszowskich policjantów. Osoby, które znają miejsce jego pobytu lub mają informacje mogące przyczynić się do jego zatrzymania, proszone są o kontakt z dyżurnym komendy tel. 17 858 33 10 lub 997. Fot. Archiwum Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie

RZESZÓW. Kilka lat temu szacowano, że w całej Polsce mieszkaniec Rzeszowa oszukał setki osób. Niektórzy prokuratorzy mówili nawet o tysiącach.

Jakiś czas temu na łamach Super Nowości pisaliśmy o Jarosławie Śliwie, mieszkańcu Rzeszowa, który po blisko 4 latach poszukiwań przez rzeszowskich kryminalnych wpadł w Irlandii. W sumie na koncie Śliwy zebrało się wówczas 112 podstaw poszukiwawczych, co plasowało go w czołówce osób poszukiwanych w kraju. Samych listów gończych wydanych przez sądy i prokuratury uzbierało się aż… 32. Wkrótce po zatrzymaniu został wypuszczony przez jeden z sądów na wolność. Obecnie ponownie jest poszukiwany listem gończym wydanym przez Prokuraturę Rejonową dla miasta Rzeszów. Tym razem…, a jakże, za szereg oszustw na szkodę ustalonych osób.

– Mężczyzna poszukiwany był w związku z szeregiem oszustw związanych ze sprzedażą złota, biżuterii, numizmatów, a nawet biletów za pośrednictwem Internetu. Szukano go również na podstawie czterech europejskich nakazów aresztowania. Po czterech latach ukrywania się, na podstawie informacji zebranych przez policjantów z wydziału kryminalnego rzeszowskiej komendy, mężczyzna został zatrzymany na terenie Irlandii – mówił w listopadzie 2014 r. o mężczyźnie komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Działał w sieci
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od śledczych z jednej z prokuratur na terenie Polski, mężczyzna, działając w sieci zbytnio się nie ukrywał, używał swojego imienia oraz nazwiska i było wiadomo, że prędzej czy później ktoś się zainteresują jego działalnością. Handlował np. biletami wartymi około 100 zł, ale potrafił także sprzedać sztabkę złota wartą kilka tysięcy złotych. Oczywiście po tym, jak dostawał pieniądze, nie wysyłał towaru. Dwa lata temu na wielu forach internetowych ludzie przestrzegali przed robieniem interesów z Jarosławem Śliwą. Internauci pisali o mężczyźnie jako o oszuście. Tak naprawdę nie wiadomo, ile mógł oszukać osób, bo nie wszystkie ofiary zgłaszają się na policję. – To jego sposób na życie – mówił nam jeden z prokuratorów.

Gdzie się ukrywa?
Po zatrzymaniu w Irlandii i pobycie w tamtejszym areszcie mężczyzna został przetransportowany w konwoju samolotem do Polski. Długo za kratami nie zabawił. Został wypuszczony przez sąd – nawet obecnie trudno jest ustalić który – i ponownie jest poszukiwany. Tym razem, jak pisze w komunikacie rzeszowskiej prokuratury, za szereg oszustw na szkodę ustalonych osób. Ponownie jego poszukiwaniami zajmują się rzeszowscy policjanci, tyle że mężczyzna przepadł jak kamień w wodę. Być może ukrywa się w Polsce, ale może być i tak, że ponownie trafił do Irlandii, w której spędził wiele lat.

ha

3 Responses to "Śledczy kolejny raz szukają multioszusta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.