
RZESZÓW. Ludzie nie mogą wytrzymać smrodu, jaki wydziela się z zakładów drobiarskich.
Urzędnicy i mieszkańcy os. 1000-lecia są bezradni. Decyzją administracyjną bez podstaw prawnych nie da się zamknąć zakładu, który sprawia wiele problemów mieszkańcom i to o każdej porze dnia i nocy. Czy uda się rozwiązać problem mieszkańców?
Sprawa likwidacji zakładu drobiarskiego zlokalizowanego w centrum miasta, ciągnie się już od kliku lat. Mieszkańcom osiedla, gdzie znajduje się firma, przeszkadza przede wszystkim uciążliwy zapach, jaki wydziela się na skutek prowadzonych w zakładzie prac. W nocy zaś na skutek ruchu ciężarówek dostarczających do zakładu zwierzęta, ludzie nie mogą spokojnie spać. Zakład jest wprawdzie zlokalizowany przy ul. Konopnickiej, ale związane z jego funkcjonowaniem uciążliwości udzielają się przede wszystkim osobom zamieszkującym osiedle 1000-lecia w Rzeszowie. Mieszkańcy są zdeterminowani, by usunąć z swojego najbliższego otoczenia uciążliwego sąsiada! W tym celu ludzie postanowili walczyć z przeciwnikiem, informując o swoim problemie lokalne media, ale także przez stowarzyszenie „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów”. Na stronie internetowej stowarzyszenia możemy się dowiedzieć, że organizacja starała się interweniować w rozmaitych instytucjach odpowiedzialnych za ochronę środowiska, czy estetykę i wygląd miasta. „Mimo wielu zawiadomień ze strony mieszkańców działania lokalnych instytucji mają cechy zupełnej bezczynności. Instytucje zlecają rozmaite kontrole, jednak nie wpływają one zupełnie na poprawę jakości życia sąsiadów ubojni drobiu w centrum Rzeszowa. Według urzędników, działalność zakładu jest starannie monitorowana, jednak w położeniu mieszkańców nic się nie zmienia.”
Co robią w tej sprawie urzędnicy?
W teorii problem powinien zostać zlikwidowany już w ubiegłym roku, ponieważ urzędnicy z magistratu nakazali firmie zlikwidować uciążliwy fetor do 28 lipca 2016 roku. W praktyce jednak nic się w tej sprawie nie zmieniło. Zakład nadal działa w mieście, a mieszkańcy jak narzekali na problemy związane z sąsiedztwem firmy drobiarskiej, tak nadal narzekają. W przeszłości firma funkcjonowała na obrzeżach Rzeszowa, ale później została przeniesiona na ul. Konopnicką. Przeniesienie firmy z proceduralnego punktu widzenia nie jest jednak rzeczą prostą. Wyjaśniają to specjaliści z Urzędu Miasta.
– Nie jest łatwo przenieść zakład pracy z jednego miejsca w drugie, ponieważ trzeba mieć ku temu odpowiednie podstawy. Fakt, że uciążliwy zapach przeszkadza mieszkańcom, jest sprawą bardzo ważną, ale nie możemy zamknąć firmy tylko dlatego, że z jej produkcją wiążą się brzydkie zapachy. Nie mamy obecnie podstaw, by zamknąć Res-Drob – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
dw



8 Responses to "Wojna mieszkańców osiedla 1000-lecia z Res-Drobem"