Miasto rozkopane

Nader częsty widok w Stalowej Woli. To zamknięty wjazd na ul. Lipową. Fot. Jerzy Mielniczuk
Nader częsty widok w Stalowej Woli. To zamknięty wjazd na ul. Lipową. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Włodarze miasta od dawna przestrzegali, że będzie ciężko. Kierowcy nie wierzyli, ale lada dzień przekonają się, że to nie były czcze przestrogi.

W trzech newralgicznych punktach miasta rozpoczną się roboty drogowe. Kierowcy najgorzej będą mieli zaraz po święcie Matki Boskiej Zielnej, kiedy to zamknięta zostanie m.in. droga wylotowa w kierunku Sandomierza. Długie objazdy czekają też wszystkich, którzy samochodami dojeżdżają do pracy w strefie przemysłowej.

Tego wszyscy się spodziewali, ale tylko niektórzy wierzyli, że do tego dojdzie. Zamknięte zostaną ul. Poniatowskiego (tzw. wschodnia obwodnica), Sandomierska (od północy) i Al. Solidarności (od południa). Centrum pozostanie wolne od robót, ale cóż z tego, skoro trudno będzie do niego dojechać.

Kto nie musi, niech auto zostawi pod domem
Ul. Poniatowskiego remontowana jest już od dwóch miesięcy. Przejezdne są tylko jej fragmenty i kierowcy raczej omijają ją szerokim łukiem. To jedna z głównych ulic wiodąca m.in. do dużego centrum handlowego i obwodnicy. Zostanie oddana do użytku na Wszystkich Świętych. Znacznie dłużej, bo do jesieni przyszłego roku potrwa budowa łącznika ul. Grabskiego z ul. Energetyków. To najdroższa drogowa inwestycja w mieście – 26 mln. zł – i najtrudniejsza dla wykonawców. Konieczna jest budowa tuneli pod Al. Solidarności i torami kolejowymi. Z tego powodu zamknięta zostanie Al. Solidarności i w części ul. Grabskiego. Są to newralgiczne arterie w strefie przemysłowej. Objazdy są możliwe ciasnymi drogami przez tereny Huty Stalowa Wola. Kierowcy poczują dużą ulgę, gdy inwestycja zostanie zakończona, bo wpros ze strefy przemysłowej będą wyjeżdżać na obwodnicę. Niestety, jej budowa jeszcze się nie rozpoczęła.

I na koniec ul. Sandomierska, która wyprowadza ruch z północnych dzielnic miasta w kierunku Sandomierza. Musi być zamknięta przyajmniej na trzy tygodnie, żeby drogowcy mogli wpiąć do niej remontowaną ul. Lipową. Kto nie musi, nie powinien do końca wakacji wjeżdżać do Rozwadowa. Kto musi, niech skorzysta z komunikacji miejskiej, której linie na czas remontów też zostaną zmienione.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.