Co powie śledczym ofiara męża-nożownika?

Dwie dziewczyny w wieku 14 i 16 lat miały zostać skrzywdzone przez kierownika obozu sportowego, który w sierpniu ub.r. odbywał się w Krośnie. Fot. Paweł Bialic
29-letni Dariusz B., który omal nie pozbawił życia ciężarnej żony i jej 9-letniego brata nie opuści aresztu tymczasowego. Pozostanie w nim przez 3 miesiące. Fot. Archiwum

LUTCZA, POW. STRZYŻOWSKI. 27-letni Dariusz B., który omal nie zadźgał nożem ciężarnej żony i 9-latka, pozostanie w areszcie tymczasowym.

Bardzo możliwe, że jeszcze w tym tygodniu odbędzie się przesłuchanie 27-letniej Heleny B., kobiety, która w końcu lipca o mało nie została zamordowana przez swojego męża – 29-letniego Dariusza B. Mężczyzna rzucił się z nożem na nią i na jej 9-letniego brata, który stanął w obronie kobiety. Zeznania 27-latki są kluczowe w tej bulwersującej sprawie. To dzięki nim śledczy dowiedzą się, co kryło się za tym rodzinnym dramatem.

– Mam informację ze szpitala, że stan zdrowia poszkodowanej pozwala na przesłuchanie jej. Chcę, by doszło do niego jak najszybciej – mówi Dorota Roman, prokurator rejonowy w Strzyżowie. – Jestem jednak za tym, by tę panią przesłuchać w domu, żeby czuła się swobodnie. To nie będzie krótkie przesłuchanie, tylko długie i wyczerpujące, dlatego powinno odbywać się w komfortowych dla poszkodowanej warunkach. Mam informację, że kobieta prawdopodobnie wyjdzie ze szpitala w najbliższym czasie. Jeżeli jednak jej pobyt na oddziale by się przedłużał, przesłuchanie odbędzie się w szpitalu. Jeżeli chodzi o 9-letniego chłopca, na przesłuchanie w jego przypadku jest jeszcze za wcześnie. Aktualnie trwają przesłuchania innych świadków w tej sprawie, czekamy również na informacje ze szpitala odnośnie do obrażeń, których doznali poszkodowani – dodaje prokurator.

Nożownik pozostanie w areszcie
Jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze, Dariusz B., który zaskarżył postanowienie o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego, nie wyjdzie na wolność tak jak tego chciał. – 8 sierpnia sąd utrzymał w mocy areszt – potwierdza prok. Roman. Tym samym mężczyzna pozostanie w nim przez najbliższe 3 miesiące.

Przypomnijmy. Rodzinny dramat rozegrał się w niedzielę, 23 lipca, w Lutczy. Helena B. poszła się położyć, a Dariusz B. został z ich rocznym dzieckiem. W pewnym momencie miał wziąć nóż, pójść do pokoju, w którym przebywała i zaatakować ją. Ranny został również 9-letni brat kobiety, który próbował obronić ją przed atakiem męża. Jak ujawniają śledczy, oboje pokrzywdzeni otrzymali ciosy w okolice klatki piersiowej, brzucha, pleców i szyi. Mężczyzna podczas przesłuchania przekonywał, że nie chciał zabić ani żony, ani chłopca. Nie potrafił wyjaśnić śledczym, co spowodowało u niego aż taki wybuch agresji. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu taka sama kara jak za zabójstwo, czyli nie mniej niż 8 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywotnie więzienie.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.