TARNOBRZEG. Potrzebny azyl dla zwierzaków wyrzucanych całymi miotami.
Tarnobrzeskie Stowarzyszenie „Chrońmy Zwierzęta” chce zbudować azyl dla porzucanych kociąt i szczeniąt, które wolontariusze odnajdują porzucane w rowach, lasach i na śmietnikach. Nieraz to całe mioty, które bardzo narażone są na choroby zakaźne i nie powinny przebywać z resztą „schroniskowych” zwierząt.
W minioną niedzielę, drzwi Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia „Chrońmy Zwierzęta” zostały wyjątkowo szeroko otwarte. W placówce w Machowie zorganizowano dzień otwarty, podczas którego można było zapoznać się z działalnością wolontariuszy, poznać czworonożnych mieszkańców przytuliska, wyprowadzić ich na spacer i adoptować.
Wolontariusze schroniska promowali także wśród odwiedzających projekt, którym chcą powalczyć o fundusze w ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego.
Agnieszka Wilamowska, szefowa stowarzyszenia, nie kryje, że to duży projekt, bo dotyczy budowy nowego obiektu przeznaczonego tylko dla najmniejszych kociąt i szczeniąt, które bywają wyrzucane całymi miotami. Takie małe czworonogi są bardzo podatne na choroby zakaźne i do czasu gdy podrosną powinny przebywać w izolacji od reszty zwierząt, które przebywają w schronisku. Stowarzyszenie liczy, że pomysł budowy budynku, którego próżno szukać w najbliższym regionie zyska przychylność tarnobrzeżan i oddadzą na niego głos w tegorocznym budżecie obywatelskim.
Atrakcją dnia otwartego, podczas którego jeden psiak zyskał nowych właścicieli był także koncert warszawskich zespołów muzycznych.
mrok
[print_gllr id=218125]


