Kolejny dzień procesu „Wielkiego Mistrza”

Proces Marka K. toczy się przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu od kwietnia br. i wszystko wskazuje na to, że zmierza ku końcowi. Fot. Bogdan Myśliwiec
Proces Marka K. toczy się przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu od kwietnia br. i wszystko wskazuje na to, że zmierza ku końcowi. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Świadkowie nie pamiętają już o napadzie.

29 sierpnia przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu znów stanął Marek K., domniemany szef jednego z najbardziej niebezpiecznych podkarpackich gangów. Stawili się także świadkowie, którzy 15 lat temu znaleźli się w zasięgu wydarzeń, które rozegrały się w Stalowej Woli.

Kolejna odsłona procesu Marka K. i kolejny raz przed sądem pojawią się świadkowie, którzy nie wnoszą nic nowego do sprawy. Po byłych członkach grupy, którą miał kierować oskarżony nazywany „Wielkim Mistrzem” przyszedł czas na przesłuchanie przypadkowych osób, które miały pecha otrzeć się o wydarzenia sprzed 15 lat.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu stanęli m.in. kobieta, która widziała napad, dróżnik i właściciel zakładu samochodowego. Wszyscy oni nie kryli, że nie pamiętają już wydarzeń sprzed półtorej dekady.

Nie pamiętam. Już o tym zapomniałem. Nie rozpoznaję. Nie wiem. Niewiele pamiętam. Tak w dużym skrócie przebiegło przesłuchanie trojga powołanych na wtorek świadków.

Trudno się im zresztą dziwić. Kobieta miała widzieć moment, w którym samochód z gangsterami pojawił się w miejscu, w którym znajdował się konwojent. Pamięta, że pojazd ten nie chciał odpalić i mężczyźni musieli go popchać. Twarzy uczestników napadu jednak nie pamięta i nie rozpoznaje. Dróżnik pracujący przy jednym ze stalowowolskich przejazdów kolejowych, w dniu w którym doszło do napadu usłyszał uderzenie w miejscu, które monitorował, wyszedł zobaczyć co się stało, a potem dowiedział się, że w Stalowej Woli był napad. Nikogo jednak wówczas nie widział i nie rozpoznaje dziś. Trzeci ze świadków już zapomniał o sprawie napadu i nie ma w niej nic do powiedzenia.

Przypomnijmy, że Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie zarzuca Markowi K. pseudonim „Wielki Mistrz” dokonanie kilku przestępstw w 2002 roku. Pierwszy z zarzutów dotyczy współkierowania wraz z Mariuszem D. zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, kolejny – wyłudzenie samochodu o wartości 135 tysięcy złotych z Europejskiego Funduszu Leasingowego i wywiezienie go za granicę. Dwa ostatnie zarzuty to współudział w napadzie na bank w Gościeradowie, skąd zrabowano 50 tys. zł oraz rozbój na konwojencie z firmy Wtórstal ze Stalowej Woli, któremu zrabowano 100 tys. zł.

Marek K., były żołnierz Legii Cudzoziemskiej, który przez półtorej dekady przebywał w Stanach Zjednoczonych pod zmienionym nazwiskiem nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Przedstawia się jako osobę o krystalicznym życiorysie, filantropa zatroskanego o rodzinę i osoby potrzebujące. Wczoraj, w sądzie obecni byli rodzice oskarżonego.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.