
RZESZÓW. Zalesie nie do zabudowy. Mieszkańcy osiedla licznie przybyli na sesję w ratuszu.
W ratuszu już kolejną sesję Rady Miasta Rzeszowa zdominował temat zabudowy terenów zielonych na osiedlu Zalesie. Licznie przybyli mieszkańcy tej części miasta, którzy nie chcą, aby w ich sąsiedztwie powstały nowe obiekty mieszkaniowe. Większość radnych kolejny raz sprzeciwiła się woli prezydenta i postanowiła, że tereny zielone na Zalesiu powinny zostać niezabudowane i przeznaczone na cele rekreacyjne, zgodnie z wolą mieszkańców.
Jak mówiła Anna Raińczuk, dyrektor Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa, teren o powierzchni ok. 2 ha w obowiązującym planie wskazany jest pod zieleń parkową urządzoną. Jednak ze względu na to, że stał się on terenem prywatnym, bo działki zostały zwrócone pierwotnym właścicielom, miasto chciało dopuścić możliwość zabudowy jednorodzinnej, być może szeregowej.
– Mam wrażenie, że u nas w Rzeszowie nie ma polityki przestrzennej miasta – powiedział Jerzy Jęczmienionka. Te słowa radnego mieszkańcy Zalesia obecni w ratuszu skwitowali oklaskami. – Zastanówmy się nad tym czy nie powinniśmy pomyśleć o tym, żeby nie była zabudowywana każda część zielonego terenu. Przyjdzie deweloper, widzi kawałek zielonego terenu i już chce zabudowywać – kontynuował Jęczmienionka.
Andrzej Dec zwrócił uwagę, że najnowsza uchwała różni się od lipcowej tym, że teraz mowa była o dopuszczeniu zabudowy jedno-, a nie wielorodzinnej. – Nowy właściciel terenów oczekuje od nas, że my będziemy zmieniać plan stosownie do jego życzeń. Taką praktykę musimy przerwać – mówił przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.
Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu PO, uznała, że przyszedł czas, aby miasto zaczęło wykupywać grunty tam, gdzie jest przeznaczenie na zieleń. – Dzisiaj swoją postawą jako radni powinniśmy dać sygnał inwestorom, którzy nabywają grunty objęte planem, że my, Rada, nie będziemy się zgadzać na zmiany, żeby inwestor uzyskał korzyści finansowe – mówiła radna.
Głos w burzliwej dyskusji zabrał również reprezentant mieszkańców osiedla Zalesie: – Chciałbym zaapelować do prezydenta, bardzo prosimy: nie idź Pan tą drogą, wbrew stanowisku i oczekiwaniom mieszkańców. Wszyscy wiemy, jaki jest stan formalny. Deweloper widział, co kupuje. Nie można nas teraz stawiać pod ścianą i niszczyć nasze tereny zielone. Prosimy prezydenta, żeby zaniechał Pan przedstawienie tej samej sprawy na kolejnych sesjach Rady Miasta. Nie ma zgody, żeby na tym terenie powstały budynki, nie ważne czy jedno- czy wielorodzinne – mówił Paweł Macek.
Mieszkaniec poprosił też o pokazanie, jak głosowali poszczególni radni, żeby wiedzieć „który radny zasługuje na głosy w wyborach i kolejną kadencję”.
– Dobrze jest mówić pod publiczkę i nie patrzeć na rozwój miasta. Rzeszów musi się rozwijać i rozbudowywać – mówił prezydent Tadeusz Ferenc. – Miałem wiele spotkań na Zalesiu. Oczywiście sprzeciwy są jeśli chodzi o nowe inwestycje, ale musimy się rozbudowywać dla nowych pokoleń – argumentował.
Radni odrzucili uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Rzeszowa w rejonie ul. Zimowit i ul. Łukasiewicza na osiedlu Zalesie. Przeciwko zabudowie Zalesia zagłosowali radni PO i PiS. Zdecydowana większość radnych Rozwoju Rzeszowa wstrzymała się od głosu.
am



21 Responses to "Większość radnych przeciwna woli prezydenta"