
RZESZÓW. Palenie odpadów na działkach jest bezwzględnie zakazane.
Mimo zakazu palenia ognisk w ogródkach działkowych i spalania w nich odpadów, ich właściciele nie stosują się do przepisów. Nad działkami w wielu częściach Rzeszowa, m.in. przy alejach Rejtana i Armii Krajowej, popołudniami i wieczorami około godz. 19 i 20 praktycznie codziennie roznosi się śmierdzący dym.
Mieszkańcy osiedla Nowe Miasto, a także m.in. osiedla Pułaskiego twierdzą, że często nie da się otworzyć okna nawet wieczorem. – To jest taki typowy smród palonych liści i odpadów z innych roślin. Czasami czuję się jakbym siedział przy ognisku, a jestem we własnym mieszkaniu – mówi nam jeden z kilkudziesięciu Czytelników, którzy w tej sprawie kontaktowali się z naszą redakcją.
Co na to Straż Miejska? – Obowiązuje bezwzględny zakaz palenia gałęzi, liści i traw oraz odpadów na działkach – mówi Marek Kruk, p.o. zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie. – Gdy dostaniemy sygnał od mieszkańców o rozpalanych ogniskach, to będziemy interweniować.
Strażnicy miejscy zgodnie z ustawą o odpadach mogą nałożyć mandat w wysokości do 500 zł na osoby, które palą w ogródkowych ogniskach śmieci. Nie od razu jednak może się to zakończyć grzywną. Zależy to od tego, jak daną sprawę potraktuje strażnik. Czasem wystarczy rozmowa ostrzegająca. W przypadku uporczywego powtarzania się tego procederu – palenia ognisk w ogródkach działkowych – sprawa może trafić do sądu. Przede wszystkim jest zakaz spalania tam odpadów, w tym też zielonych. Zgodnie z przepisami, śmieci, trawę czy też gałęzie powinna wywieźć do utylizacji firma, do której należy ten obowiązek.
Mariusz Andres



8 Responses to "Śmierdzący dym unosi się z ogródków działkowych"