Bezkrólewie w Mielcu

Prezydent Mielca, Daniel Kozdęba, od miesięcy zmaga się z poważną chorobą. Czy i kiedy wróci do Urzędu Miasta? Fot. Paweł Galek
Prezydent Mielca, Daniel Kozdęba, od miesięcy zmaga się z poważną chorobą. Czy i kiedy wróci do Urzędu Miasta? Fot. Paweł Galek

MIELEC. Miasto bez gospodarza się zapada – przekonuje mielecki felietonista.

Prezydent Daniel Kozdęba od wielu miesięcy zmaga się z ciężką chorobą i nie wiadomo, czy w ogóle wróci do pracy. Andrzej Talarek, znany mielecki publicysta, uważa, że stan zdrowia gospodarza jest sprawą publiczną, bo ma wpływ na rozwój miasta. Wskazuje przy tym na inwestycje, których realizacja ulega komplikacji. – Bez prezydenta Mielec coraz szybciej będzie się „zapadał” – przekonuje Talarek.

O kłopotach zdrowotnych prezydenta Daniela Kozdęby w przestrzeni publicznej mówi się niewiele. Wiadomo, że od dłuższego czasu walczy z poważną chorobą. W ub.r. poddał się operacji chirurgicznej głowy. Do pracy wrócił w grudniu ub.r., ale po pół roku znów trafił do szpitala. Od tego czasu jest na zwolnieniu zdrowotnym. Kiedy wróci do pracy? – Nie jestem w stanie tego powiedzieć, chcę się wykurować do końca – powiedział nam prezydent.

„Rozgrywa się paskudna gra”
W magistracie zastępują go jego dwaj zastępcy: Jan Myśliwiec i Tadeusz Siemek. Zdaniem Andrzeja Talarka, znanego mieleckiego blogera, taki stan dłużej trwać nie może, bo cierpi na tym Mielec i jego mieszkańcy. – Nie interesuje mnie, na co choruje prezydent, ale czy będzie w stanie pełnić swój urząd – zastrzega felietonista. – W moim mniemaniu – bez gospodarza Mielec coraz szybciej będzie się „zapadał” – przekonuje i podaje przykłady.

– Kolejna inwestycja, tym razem sztandarowa, budowa hali sportowej została najprawdopodobniej niedoszacowana: cenowo i czasowo. I tylko Bóg wie, co z nią będzie – zauważa. – Starą halę na wszelki wypadek rozwaliliśmy, choć mogła, po warunkowym dopuszczeniu do eksploatacji, służyć. Po fiasku przebudowy biblioteki, odwołaniu remontu ulic, to kolejny przypadek nietrafnego planowania i działania. Kogo to obciąża?

Felietonista idzie jeszcze dalej, sugerując, że wpływ na brak rezygnacji prezydenta ze stanowiska mają inni: – Mówi się, że wokół pana Kozdęby rozgrywa się paskudna gra o następstwo. Słyszę, że celowo jest namawiany do nieskładania rezygnacji, bo wielu byłoby to nie na rękę. W mieście mówią również, że jego bliscy współpracownicy szykują się do skoku na stanowisko. I nie mówi się w tym kontekście o wiceprezydentach.

Paweł Galek

2 Responses to "Bezkrólewie w Mielcu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.