
TRYŃCZA, POW. PRZEWORSKI. Mieszkaniec Rudy Śląskiej przekonywał funkcjonariuszy, że prawie 230 kg tytoniu ma… na własny użytek.
Volkswagena Sharana strażnicy graniczni z BiOSG i celnicy z KAS zatrzymali do kontroli w podprzeworskiej Tryńczy. Jak się okazało, cała część ładunkowa samochodu wypełniona była szczelnie czarnymi foliowymi workami z suszem tytoniowym. Uzbierało się tego około 230 kilo przy wartości czarnorynkowej ponad 113 tys. złotych.
Samochodem jechali mieszkańcy Rudy Śląskiej, zięć i teść. To trefnego towaru przyznał się ten pierwszy, twierdząc że potrzebował go dla siebie. Teraz odpowie za przestępstwo karne skarbowe, a towar mu przepadł, więc już mimo wielkich potrzeb nie zapali wiele.
Od początku tego roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG przejęli już ponad 10 ton suszu tytoniowego o wartości przekraczającej 5 mln złotych.
emka



