Burza wokół gry przygotowanej przez studentów

- Stworzyliśmy projekt, jakiego jeszcze nie było - mówi Michał Jeżak, pomysłodawca gry.
– Stworzyliśmy projekt, jakiego jeszcze nie było – mówi Michał Jeżak, pomysłodawca gry.

RZESZÓW. „Bitwa o Polskę” – gra, która miała uczyć patriotyzmu, propaguje rasizm – twierdzą niektóre media. – To nieprawda! W grze Polska walczy z terrorystami – mówią twórcy gry.

Grupka studentów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie opracowała grę planszową o edukacyjno-patriotycznym charakterze. Jednak po tym, jak niektóre media zarzuciły autorom gry propagowanie rasizmu, władze uczelni odcięły się od twórców „Bitwy o Polskę”.

W grze przedstawiana jest fikcyjna wizja przyszłości. Mamy 2039 rok, cała Europa została opanowana przez fanatyków, a Polska jako jeden z ostatnich krajów stara się bronić swoich granic przed radykałami – wyjaśnia Michał Jeżak, kierownik i główny twórca projektu. – Naszą inspiracją do gry była obecna, niestabilna sytuacja i seria zamachów w Europie, której sprzeciwiamy się jako młodzi ludzie – dodaje.

„Bitwa o Polskę” to gra planszowa, która uczy strategicznego myślenia, przewidywania ruchów przeciwnika. Podobnie jak na prawdziwej wojnie, tak i tutaj nie każde starcie można wygrać. W rozgrywce, która toczy się na mapie Polski, uczestniczy dwóch graczy: obrońca i najeźdźca. Każdy z nich wybiera z sześciu zaznaczonych miast (Szczecin, Wrocław, Kraków, Rzeszów, Białystok i Gdańsk) po trzy miasta startowe. – Od tej chwili muszą za wszelką cenę bronić swoich miast, bo są to jedyne miejsca na mapie, w których można rekrutować nowe jednostki. Celem gry jest zdobycie głównego miasta wroga i pokonanie go. Dróg do zwycięstwa jest wiele i nie ma jednej taktyki, która zapewnia wygraną – opisuje Jeżak.

W czym jest problem?
Zdania na temat gry są jednak mocno podzielone. Przygotowana przez studentów gra opatrzona jest jednak w budzącą duże emocje grafiką, chociaż „Bitwa o Polskę”, reklamowana jako gra patriotyczna, wywołała spore kontrowersje. Jej autorom zarzucany jest brak poprawności politycznej, a także nowoływanie do rasizmu. Przedstawia zakrwawionych terrorystów wyposażonych w miecze i karabiny, co nie uszło uwadze odbiorców

Pomysłodawca projektu stanowczo zaprzecza tym spekulacjom. – Nasza gra przedstawia Polskę, która jest atakowana przez terrorystów. Nie ma w niej słowa na temat jakiejś konkretnej nacji czy religii. Było wiele projektów, książek czy filmów przedstawiających walkę z terroryzmem i nikt nie robił wokół takiego poruszenia jak w naszym przypadku – dziwi się Michał Jeżak.

Medialny szum wpłynął na zainteresowanie grą. – Już pierwszego dnia mieliśmy ponad tysiąc lajków na Facebooku, śledzimy komentarze pod artykułami zamieszczonymi w Internecie. Cieszy nas ogrom pozytywnego odzewu ze strony internautów, warto podkreślić, że ludziom ten pomył się podoba, ale jeżeli jest w tym coś złego, to przepraszamy – napomyka Jeżak. Autor zaznacza, że gra wzbudziła już dyskusje na temat historii Polski, co było jego założeniem.

Premiera gry powinna nastąpić pod koniec roku, gdyż zespół wciąż dopracowuje planszówkę do perfekcji. Studenci chcą sfinansować produkcję za pomocą zbiórki w serwisie „Polak Potrafi”, ruszy ona jeszcze w tym roku.

Władzom uczelni gra jednak się nie spodobała. W poniedziałek WSIiZ opublikował oficjalne stanowisko w tej sprawie: „Informujemy, że Autorzy gry bezprawnie i bez zgody Władz Uczelni użyli logotypu WSIiZ oraz podali nieprawdziwą informację, iż grę wspiera Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Z uwagi na powyższe, sprawa ta została w trybie natychmiastowym skierowana do Rzecznika Dyscyplinarnego ds. Studentów WSIiZ.”

Małgorzata Miś

8 Responses to "Burza wokół gry przygotowanej przez studentów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.