
MIELEC. Przebudowa dróg na SSE mogła być dużo mniej uciążliwa dla kierowców?
Kierowcy skarżą się na blokadę komunikacyjną na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Nasi Czytelnicy alarmują, że nie ma możliwości wjechania tam zarówno od strony ul. Wolności, jak i od al. Niepodległości. To efekt inwestycji drogowych, jakie na strefie prowadzi starostwo. – Można było te prace wykonać dużo szybciej i znacznie mniej uciążliwie dla kierowców – przekonuje radny powiatowy, Michał Deptuła.
Od kilku tygodni przebudowywany jest wyjazd ze strefy w kierunku Szydłowca i obwodnicy Mielca, a także odcinek drogi pomiędzy głównym rondem SSE a zbiegiem al. Kwiatkowskiego z ul. Przemysłową. To skutkuje totalnym paraliżem komunikacyjnym w gospodarczym sercu nie tylko miasta, ale i regionu. Kierowcy klną, na czym świat stoi.
„Proszę mieszkańców o cierpliwość”
Starosta Zbigniew Tymuła zapewnia, że prace potrwają tylko do końca bm. – Proszę mieszkańców o ostatni miesiąc cierpliwości. Tempo prac jest bardzo dobre. Utrudnienia wkrótce znikną, a nowe drogi będą służyć nam wszystkim przez lata – przekonuje.
Tymczasem Michał Deptuła, radny powiatowy, twierdzi, że prace w strefie mogły być realizowane dużo szybciej i mniej uciążliwie dla kierowców. – Patrząc na obecne technologie i możliwości zlecającego daną inwestycję, można było ograniczyć czas prowadzenia prac – uważa nasz rozmówca. – Trochę więcej by to kosztowało, ale patrząc na newralgiczność miejsc, które są remontowane w strefie, należało się pokusić się o takie rozwiązania.
„Wszyscy zagryzamy zęby i czekamy”
– W Warszawie potrafiono wyremontować dwie warstwy asfaltu w jedną dobę, dzięki czemu główne ciągi komunikacyjne w całej stolicy zostały gruntownie przebudowane w szybkim tempie. A my w Mielcu przez cztery miesiące walczymy z jednym rondem. Jest to irytujące, zwłaszcza że mamy wrzesień, czyli ten najgorszy okres dla kierowców – podkreśla.
– Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak wytrzymać jeszcze ten miesiąc – dodaje radny Deptuła. – Wielu moich znajomych dojeżdża do pracy w strefie, moja żona też. Wszyscy zagryzamy zęby i czekamy. Mam nadzieję, że jakość tych prac będzie satysfakcjonująca i że nie będziemy pamiętać o tych utrudnieniach. Liczę, że przy następnych przebudowach dróg zastosowane zostaną takie rozwiązania, żeby do minimum ograniczyć niedogodności.
Paweł Galek



One Response to "Droga przez mękę w strefie"