
WOKÓŁ SPORTU. Owocna współpraca szkółek piłkarskich z Rzeszowa i Presova.
Z inicjatywy Orłów Rzeszów i ich prezesa, Janusza Kozickiego doszedł do skutku w tym roku obóz szkoleniowych młodych piłkarzy ze stolicy Podkarpacia oraz słowackiego Famta Presov w Zawoi. Międzynarodowa współpraca pomiędzy szkółkami piłkarskimi miała miejsce w ramach projektu „Erasmus 2017”.
Prace nad projektem, w których brały udział również osoby, związane z rzeszowskim klubem, trwały blisko rok. – Zaowocowały one wspaniałym pobytem 46 młodych piłkarzy z Rzeszowa i Presova oraz 6 opiekunów i trenerów w Zawoi – informują autorzy projektu. Jego głównym założeniem było wzmocnienie dialogu międzykulturowego, poszerzenie wiedzy o krajach wymiany oraz rozwój kompetencji osobistych i społecznych. – Podczas wymiany, młodzież rozwinęła umiejętności komunikacji, współpracy, podejmowania wspólnych decyzji. Dzięki własnej aktywności
społecznej , podczas tworzenia inicjatyw młodzieżowych – miniprojektów do gry terenowej, dla dobra całej grupy nastąpił wzrost wiary w siebie, docenienie siebie nawzajem i większa otwartość dla odmiennej mentalności. Młodzież także wypracowała wspólną „Deklarację Szacunku i Tolerancji”, która obecnie jest rozpowszechniana, Wszystkie działania przyczyniły się do wzmocnienia dialogu międzykulturowego pełnego tolerancji i szacunku co było głównym celem projektu – wyjaśnia Janusz Kozicki, prezes Orłów Rzeszów.
Celem projektu było również przeciwdziałanie mowie nienawiści i ksenofobii. W ramach projektu, odbyły się m.in. trzy jednodniowe spotkania edukacyjne młodzieży pod okiem tutorów w swoich krajach, dotyczące przygotowania bloków tematycznych i quizu na wymianę młodzieży. Zrealizowano także konkurs plastyczny pt. „Szacunek i tolerancja”, którego celem było ujęcie wizualne dialogu
międzykulturowego, charakteryzującego się szacunkiem i tolerancją. Urozmaiceniem polsko-słowackiej wymiany w Zawoi, która trwała od 14 do 23 sierpnia br. była m.in. wizyta na Wawelu, mecz Lotto Ekstraklasy pomiędzy Cracovią i Górnikiem Zabrze czy wyprawa na Babią Górę. – Chcieliśmy pokazać Słowakom piękno naszego kraju. Nie zapomnieliśmy także o naszym regionie i w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się także w Rzeszowie – kończy Janusz Kozicki. mj


