
RZESZÓW. Powstanie plan ochrony rezerwatu.
Miasto wyszło z inicjatywą, by stworzyć plan ochrony rezerwatu Lisia Góra. Na razie urzędnicy zlecili wykonanie inwentaryzacji zasobów przyrodniczych Lisiej Góry. Ma to pomóc zadbać o te wyjątkowe tereny. Niestety, nie zagwarantuje, że na pobliskich terenach nie powstaną wieżowce, mosty czy inne inwestycje.
Zarząd Zieleni Miejskiej w Rzeszowie chce zaplanować ochronę Lisiej Góry. Władze Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie są zdania, że Lisia Góra jest szczególnie ważnym terenem wymagającym ochrony przed środowiskiem miejskim.
– Dlatego zleciliśmy firmie zewnętrznej opracowanie inwentaryzacji zasobów Lisiej Góry. Inwentaryzacja dendrologiczno-florystyczna będzie podstawą do stworzenia planu ochrony. Zakończy się ona w połowie listopada i zbiegnie z końcem okresu wegetacji roślin – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
Jak słyszymy w ratuszu, plan stworzony przez urzędników Zarządu Zieleni Miejskiej określi, w jaki sposób można korzystać z rezerwatu, żeby móc jak najlepiej ochronić rezerwat przed silnym oddziaływaniem człowieka na to środowisko przyrodnicze.
W piątek do rezerwatu wybiorą się naukowcy z całej Europy, którzy przyjechali do Rzeszowa na międzynarodową konferencję poświęconą krajobrazom leśno-pasterskim, zorganizowaną na Uniwersytecie Rzeszowskim.
Co z działkami przy Lisiej Górze?
Wszystkie te działania mają ocalić Lisią Górę przed człowiekiem i jego destrukcyjnymi działaniami. Jednak nie zagwarantują mieszkańcom Rzeszowa, że tereny dookoła rezerwatu zostaną zielone, tak jak to jest obecnie.
– Wszyscy pamiętamy pomysły budowania wieżowców obok zalewu na Wisłoku. Po drugiej stronie rzeki zamiast terenów rekreacyjnych powstało już całe osiedle. Do tego dochodzą też pomysły budowy mostu z ul. Grabskiego do ul. Żeglarskiej. Przecież to wszystko może nam zniszczyć tereny dookoła Lisiej Góry – mówi Tomek, mieszkaniec Rzeszowa. – To są tereny zielone miast. Powinniśmy wszyscy działać, żeby nigdy nie zostały zabudowane. Bloki i wieżowce mogą powstać na terenach przyłączonych – dodaje.
Jednak władze miasta nie są zainteresowane, żeby wzdłuż Wisłoka i w okolicach zalewu tworzyć Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego.
– Możemy liczyć tylko na mądrość rzeszowskich radnych, bo to oni mogą zablokować wszelkie pomysły na zabudowanie terenów przy Lisiej Górze – dodaje Tomek.
Tylko w 2014 roku radni PO zablokowali pomysł władz miasta, żeby sprzedać 5 ha gruntów w rejonie ul. Leśnej i pozwolić deweloperom zabudować działki sąsiadujące z rezerwatem.
Blanka Szlachcińska



11 Responses to "Rzeszowianie nie chcą zabudowy Lisiej Góry"