
RZESZÓW. Czy władze miasta zakażą Res-Drobowi prowadzenia działalności?
Na czwartek, 28 września, ratusz zaplanował spotkanie z mieszkańcami osiedla 1000-lecia w Rzeszowie i przedstawicielami firmy Res-Drob. Chodzi o smród, który ma wydobywać się z zakładu i uniemożliwiać normalne życie mieszkańcom osiedla.
Miejscy urzędnicy analizują pozwolenie zintegrowane spółki Res-Drob. Władze miasta zajęły się dopiero tą sprawą, gdy 13 września odbyła się manifestacja 200 mieszkańców osiedla 1000-lecia przed Rzeszowskimi Zakładami Drobiarskimi Res-Drob. Czy władze miasta wydadzą decyzję o zakazie prowadzenia działalności przez firmę drobiarską w centrum miasta?
Kilkanaście dni temu nikt z dyrekcji firmy nie wyszedł do protestujących. Mieszkańcy mówili wtedy, że mają dość smrodu, a szefostwu Res-Drobu zależy jedynie na zyskach z prowadzonej działalności gospodarczej. Mają też za złe, że montowane zabezpieczenia przed fetorem nic nie dają. Najgorzej jest podczas upałów. Okazuje się, że przykre zapachy nie pochodzą ze środka zakładu, a z ciężarówek transportujących ptaki. Najbardziej czuć resztki poubojowe.
Część mieszkańców osiedla zrzeszyła się w Stowarzyszeniu „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów”, którego zadaniem jest wpłynięcie na dyrekcję Res-Drobu, żeby przeniosło zakład na obrzeża Rzeszowa. Stowarzyszenie zamierza pozwać firmę do sądu i zbierane są podpisy mieszkańców pod wnioskiem o przenosiny zakładu na obrzeża Rzeszowa.
Mariusz Andres, bsz



2 Responses to "Mieszkańcy: – Smród nas zabija"