11-latek „zagina” studentów

Profesor Monika Płatko jest dumna ze swego ucznia. A Aleksander Zarębiński jest zadowolony, że jego nauczycielka polskiego tak go wspiera w jego, kolejnej już, pasji. Fot. Monika Kamińska
Profesor Monika Płatko jest dumna ze swego ucznia. A Aleksander Zarębiński jest zadowolony, że jego nauczycielka polskiego tak go wspiera w jego, kolejnej już, pasji. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Wiersz 11-latka z Przemyśla trafił do Muzeum Powstania Warszawskiego. To nie jedyne, co zadziwia u młodziutkiego przemyślanina.

W wieku 4 lat umiał już normalnie czytać, wiedzą z zakresu historii, fizyki i medycyny „zagina” studentów tych kierunków. Marzy, by mieć już 14 lat i móc dostać „prawko” na małolitrażowy motor. A tak w ogóle chce być neurochirurgiem, bo jak mówi: „mózg jest najważniejszy”. Oprócz tego chce opatentować transportowanie bakteriofagów, elektrownie perpetuum mobile, no może jeszcze coś tam. Takie „zwyczajne” zainteresowania 11-latka z Przemyśla, któremu czasem przyjdzie wena do napisania patriotycznego wiersza.

Aleksander Zarębiński z Przemyśla ma 11 lat. „Na oko” zwyczajne dziecko z podstawówki. Grzecznie się wita, uśmiecha po dziecinnemu. Ale za chwilę, gdy się z nim rozmawia, ma się wrażenie, że dziecinnym głosem mówi dorosła, wykształcona osoba. – Moje zainteresowania patriotyczne na pewno wiążą się z tradycjami rodzinnymi – mówi poważnie Alek. – Maria Zarębińska-Broniewska i Władysław Broniewski, to byli moja ciocia i wujek. Moi przodkowie walczyli na Monte Cassino, w Dywizjonie 304., w Armii Andersa – wylicza 11-latek. – Dla mnie patriotyzm to coś naturalnego, coś, z czym się urodziłem – dodaje.

Na lekcji polskiego w przemyskiej SP nr 15, nauczycielka profesor Monika Płatko zadała uczniom zadanie: napisać o ojczyźnie. – Alek zapytał, czy mógłby napisać wierszem – wspomina nauczycielka. – Oczywiście się zgodziłam, indywidualizm ucznia to podstawa – podkreśla. I Alek napisał taki wiersz, że M. Płatko uznała, iż nie powinien zostać tylko w pamięci klasy i szkolnym zeszycie Alka. Po konsultacjach z dyrekcją szkoły, rodzicami Alka i samym uczniem wysłała dzieło 11-latka do Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. A to wiersz Alka włączyło w poczet swoich eksponatów współczesnych dzieł o tematyce patriotycznej. – Cieszę się, że tak się stało – mówi skromnie Alek. – I cieszy mnie też to, że pani profesor powiedziała, że gdybym na lekcji polskiego nagle poczuł wenę do pisania, to mogę sobie przerwać zajęcie i pisać – zdradza. Monika Płatko z uśmiechem potwierdza tę swoją deklarację. – Aktywność ucznia trzeba wspierać, a nie tłumić – zauważa nauczycielka polskiego.

Poza patriotyzmem i poezją Alek ma cały szereg zainteresowań dość, z braku lepszego słowa, „egzotycznych”, jak na dziecko w tym wieku. – Pracuję nad bakteriofagami, ale też nad elektrownią perpetuum mobile, interesuję się budową mózgu – wylicza chłopiec.

Rodzice 11-latka, Małgorzata i Ireneusz, sami, jak przyznają czasem zdumieni zdolnościami swego dziecka, wspierają syna z całych sił. – Chcemy, by się wszechstronnie rozwijał, by realizował swe pasje – podkreślają. Dlatego wykorzystują każdy czas, by Alek mógł bywać na wycieczkach, wystawach, spotkaniach naukowych.

Młodziutki przemyślanin na razie chce być neurochirurgiem. – Fascynuje mnie ludzki mózg i możliwość chirurgicznego leczenia go – wyznaje Alek.

Czy 11-latkiem zainteresuje się jakiś instytut naukowy, uczelnia, a może zespół badaczy? Byłoby bardzo nie od rzeczy, bo taki 11-latek zdarza się pewnie rzadko…

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.