Tajemnicze zaginięcie mieszkanki Mrowli we Włoszech

- Odnalezienie mojej córki to moje największe marzenie. Tak bardzo chcemy poznać prawdę, co się z nią dzieje - mówi Kazimiera Styka, matka zaginionej Barbary Wojciechowskiej. Fot. Paweł Dubiel
– Odnalezienie mojej córki to moje największe marzenie. Tak bardzo chcemy poznać prawdę, co się z nią dzieje – mówi Kazimiera Styka, matka zaginionej Barbary Wojciechowskiej. Fot. Paweł Dubiel

MROWLA, NEAPOL. Barbara Wojciechowska wyszła z domu w Neapolu… i ślad po niej zaginął.

„Gdzie jest Basia?” To pytanie od niemal dwóch lat zadają sobie bliscy i znajomi 44-letniej Barbary Wojciechowskiej, mieszkanki podrzeszowskiej Mrowli, która postanowiła ułożyć sobie życie we Włoszech i tam zaginęła w niewyjaśnionych jak dotąd okolicznościach. Nic nie wskazywało na to, żeby chciała zerwać z dotychczasowym życiem. – Córka wyszła z domu rano i już nie wróciła – mówi Kazimiera Styka, matka zaginionej. – Do dziś nie wiemy gdzie jest, czy ktoś ją skrzywdził, czy jest przetrzymywana. Czekamy na nią my i troje dzieci. Chcemy w końcu poznać prawdę, co się stało z Basią – dodaje załamana kobieta. Zagadkę zaginięcia próbują rozwikłać policjanci włoscy, prywatny detektyw, a od pewnego czasu także funkcjonariusze z Głogowa Młp.

Barbara Wojciechowska wyjechała do Neapolu w 2013 r. Zamieszkała tam ze swoim partnerem – Włochem, którego poznała kilkanaście lat wcześniej na wczasach w Grecji. Ma 18-letnią córkę z pierwszego małżeństwa i dwoje dzieci z nowym partnerem – 11-letniego chłopca i 7-letnią dziewczynkę. – Córka z przyjacielem chcieli się osiedlić w Mrowli, mieszkali tu przez rok, znalazła dobrą pracę w przedszkolu, ale ostatecznie stanęło na Włoszech – opowiada pani Kazimiera.

Mrowla (1)

Był grudzień 2015 r. – W piątek, 11 grudnia, rozmawiałam z córką przez telefon i umówiłyśmy się na kolejną rozmowę w poniedziałek – wspomina pani Kazimiera. – Tego dnia, jak wiem z relacji wnuczki, Basia wyszła rano z domu do lekarza po poradę albo lekarstwa dla młodszej córki, bo złapała jakąś infekcję. Do domu już nie wróciła, ani nie nawiązała kontaktu z rodziną.

18-letnia córka zaginionej kobiety próbowała nawiązać kontakt z bliskimi w Polsce, z nadzieją, że matka udała się do Mrowli. – Dzwoniła ze Skype Basi i nawiązała kontakt z naszym dalszym kuzynem. Jako że wyświetliło się zdjęcie córki, poszła plotka, że Basia jest w Polsce, właśnie w Mrowli. Ale to była nieprawda, bo nadal nie wiemy gdzie jest – załamuje ręce pani Kazimiera.

Bezowocne poszukiwania
Tuż po zaginięciu kobiety, włoskie służby rozpoczęły jej poszukiwania. – Była jakaś wersja, że nauczycielka ze szkoły, do której chodzą dzieci miała widzieć córkę przechodzącą koło domu we Włoszech. Ale to jest niemożliwe, żeby się z nimi nie skontaktowała. To musiała być jakaś pomyłka, ktoś podobny do Basi. Od tego czasu brak sygnałów – opowiada pani Kazimiera. W telewizji wyemitowane zostały dwa programy – odpowiedniki polskiego „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…”, w których przedstawiono historię zaginięcia kobiety. O tej sprawie rozpisywała się też włoskie media. Wszystko to na próżno. Rodzina 44-latki zaalarmowała również polską policję – sprawą ze względu na to gdzie mieszkała wcześniej kobieta zajęli się policjanci z komisariatu w Głogowie Małopolskim. Rodzina wynajęła też prywatnego detektywa.

– Partner córki twierdzi, że Basia chyba źle czuła się we Włoszech, ale mi nigdy się nie skarżyła, żeby cokolwiek działo się między nimi źle, żeby miała jakieś powody, żeby uciekać, nie zostawiłaby też dzieci. Te zostały przy ojcu, najstarsza wnuczka również mieszka z nimi. Prawie codziennie mam z nią kontakt, ale żadnych wieści o Basi nie ma…. Co się z nią stało, czy stałą jej się jakaś krzywda, czy ktoś jej coś zrobił? Nie wiadomo. Zrobimy wszystko, żeby dowiedzieć się prawdy – kończy kobieta.

***
Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które mogą mieć wiedzę o miejscu przebywania zaginionej. Informacje można przekazywać osobiście lub telefonicznie kontaktując się z policjantami Komisariatu Policji w Głogowie Małopolskim, tel. 17 858 3374 lub z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie ul. Jagiellońska 13, tel. 17 858 3310 lub 997.

Katarzyna Szczyrek

2 Responses to "Tajemnicze zaginięcie mieszkanki Mrowli we Włoszech"

Leave a Reply

Your email address will not be published.