Jabłkowe szaleństwo cenowe

Za jabłka będziemy płacić coraz więcej. Fot. Archiwum
Za jabłka będziemy płacić coraz więcej. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Cena kilograma dobiła nawet do… 4zł.

Ceny jabłek zgodnie z przewidywaniami sadowników są wysokie. W porównaniu z poprzednim rokiem kilogram w sklepie kosztuje 1 – 2 zł więcej.

Wiosenne przymrozki spowodowały, że zbiory w sadach są niższe średnio o 30 proc. W całej Europie zapowiadają się najniższe od dekady zbiory jabłek. To dobry czas dla polskiego jabłka, bowiem nawet jedna trzecia tych owoców na wspólnotowym rynku pochodzić będzie z naszego kraju. Efekt niekorzystny widzimy natomiast my, konsumenci, w postaci cen w sklepach. Już dziś kilogram jabłek kosztuje średnio niemal 3,5 zł, a cena ta dochodzi nawet do 4 złotych. Prawdopodobnie będzie zaś gorzej, bo cena stale rośnie.

Podrożały też jabłka skupowane na skalę przemysłową na przetwory i soki, to z kolei wróży wzrost cen gotowych produktów. Co ciekawe, obecnie jabłko przemysłowe kosztuje już więcej niż w ubiegłym roku kosztowało jabłko deserowe.

Ceny w skupie nie tłumaczą jednak w prostej linii tego, co obserwujemy w sklepach. – Za najlepsze gatunkowo jabłko dostaję 1,5 zł za kilogram – mówi Stanisław Bartman, sadownik, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. – To samo jabłko w sklepie widzę potem po 3,5 złotego. Nie rozumiem, jak to się dzieje, że różnica pomiędzy ceną, jaką dostaje sadownik, a tą, którą płci konsument, jest tak drastycznie duża – dodaje.

Ceny podbijane są więc nie tylko w skupie, ale też w obrocie hurtowym i w końcu przez same sklepy, które na fali cenowej gorączki podnoszą swoje marże.

ArtG

Leave a Reply

Your email address will not be published.