
RZESZÓW, TARNÓW. Znany jest już termin rozpoczęcia procesu Anny H.
We wtorek w Sądzie Rejonowym w Tarnowie odbyło się posiedzenie organizacyjne, na którym zapadły ustalenia dotyczące procesu Anny H., zamieszanej w tzw. aferę podkarpacką byłej szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Oskarżona o 6 przestępstw była prokurator wyraziła chęć uczestniczenia w rozprawach i zasiądzie na ławie oskarżonych 14 listopada.
– Podczas posiedzenia ustalone zostały terminy rozpraw. Pierwsza odbędzie się 14 listopada, następna 15 i 16 – potwierdza sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Tarnowie. – Kolejne rozprawy będą odbywać się co 2 – 3 tygodnie. Na tę chwilę wyznaczone zostały terminy do końca stycznia. Anna H. będzie chciała uczestniczyć w postępowaniu sądowym (nie ma obowiązku uczestniczenia w nim, gdyż nie ma zarzutu zbrodni – dop. red.) – dodaje prokurator.
Była prokurator będzie doprowadzana do sądu z aresztu tymczasowego, w którym aktualnie przebywa, a który został jej niedawno przedłużony do 12 stycznia. Ze względu na jej stan zdrowia (areszt tymczasowy odbywa się w warunkach szpitalnych) będzie mogła jednorazowo uczestniczyć w rozprawie maksymalnie 4 godziny – badający ją lekarze orzekli, że jest ona zdolna do udziału w postępowaniu przed sądem, jednak w obecnym stanie zdrowia nie powinna uczestniczyć jednorazowo w rozprawie dłużej niż właśnie 4 godziny.
6 zarzutów
Akt oskarżenia przeciwko Annie H. zawiera 6 zarzutów: dwa mają charakter korupcyjny – chodzi o przyjęcie od przedsiębiorcy z Leżajska Mariana D. (głównego bohatera afery podkarpackiej) korzyści majątkowych w łącznej kwocie prawie 180 tysięcy złotych, w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych w zamian za podjęcie się załatwienia dla niego wielu spraw w różnych instytucjach państwowych. Dwa kolejne dotyczą nadużycia uprawnień i polegać miały na ujawnieniu określonym osobom informacji o pytaniach i zadaniach koniecznych do rozwiązania w konkursie na etat urzędniczy w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie, co skutkowało wygraniem tych konkursów przez te osoby i ich zatrudnieniem. Kolejny zarzut dotyczy wpływania na jednego z podległych jej prokuratorów, by ten uchylił karę grzywny nałożoną na biegłego w sytuacji, gdy brak było przesłanek do podjęcia takiej decyzji. W zamian za tę decyzję Anna H. obiecywać miała prokuratorowi awans zawodowy. Śledczy zarzucili jej również przedłożenie w instytucji dysponującej środkami publicznymi poświadczającego nieprawdę dokumentu w celu uzyskania pożyczki w wysokości 350 tysięcy złotych.
Katarzyna Szczyrek



7 Responses to "Była szefowa prokuratury w listopadzie stanie przed sądem"