
RZESZÓW. Prawie 100 zarzutów korupcyjnych usłyszał we wtorek lekarz i jego współpracownik.
W poniedziałek, 2 października, doszło do zatrzymania jednego z rzeszowskich lekarzy oraz osoby, która z nim pracowała. Prokuratura postawiła im po 97 zarzutów. Chodzi o korupcję i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chodzi o znanego w Rzeszowie lekarza psychiatrę oraz osobę, która z nim współpracowała. Z naszych informacji wynika, że jego działalność była powszechnie znana w Rzeszowie, ale i regionie. Mówiło się o niej od lat, jednak nikt nie reagował.
– Od dawna było wiadomo, gdzie bez żadnego problemu i w trybie natychmiastowym można dostać zaświadczenie o stanie zdrowia psychicznego albo zwolnienie – mówi anonimowo jeden z byłych pacjentów. Jak się okazuje, większość pracowników jednej z wielkich rzeszowskich firm, która już nie istnieje, przychodziła do psychiatry po zwolnienia lekarskie i chroniła się w ten sposób przed konsekwencjami redukcji etatów. Ale nie tylko oni.
Według relacji anonimowych osób, funkcjonariusze służb mundurowych mogli liczyć na zaświadczenia potwierdzające stan zdrowia psychicznego w zamian za określoną kwotę pieniężną. Bez rozmowy i badania. Dlaczego to ważne? Bo specjalne zaświadczenia trafiały do komisji lekarskiej, która decyduje o ewentualnych zwiększonych dodatkach emerytalnych. – Przychodziło tam mnóstwo funkcjonariuszy, zwłaszcza policjantów. I prawdziwa bomba to będzie jak to zacznie wychodzić. Choć z drugiej strony, jak mu udowodnią, że funkcjonariusz nie miał problemów psychicznych? – zastanawia się jeden z pacjentów, który skontaktował się z nasza redakcją.
Od 50 do 100 zł za zaświadczenie
Nasze źródła mówią, że za dwutygodniowe zwolnienie pan doktor inkasował 50 zł lub 100 zł. Choć w zasadzie nie on, tylko jego asystentka. Jeden z pacjentów opowiada o tym, jak lekarz wychodził na korytarz i pytał, kto jest chory i wymaga leczenia, a kto przyszedł tylko po zwolnienie. – Ustawiały się dwie kolejki: w jednej byli potrzebujący leczenia, a w drugiej potrzebujący… zaświadczenia – mówi anonimowo rzeszowianin. I na przykład z dwudziestu osób na wizytę zostawały dwie – dodaje. – Zdarzało się, że lekarz w ogóle nie oglądał pacjentów. Pani w rejestracji miała już gotowe i podbite druki. Wystarczyło uzupełnić dane – mówi.
Prokuratura bada sprawę i określa ją jako bardzo rozwojową – oznacza to, że prawdopodobnie 97 zarzutów to dopiero wierzchołek góry lodowej. Śledczy nadal nie chcą jednak podawać szczegółów na temat prowadzonego śledztwa.
Wioletta Kruk



13 Responses to "Znany psychiatra z Rzeszowa zatrzymany za korupcję"