
RZESZÓW, DĘBICA. Śledztwo w tej bulwersującej sprawie dobiega końca.
Już tylko jedna opinia – biegłych lekarzy psychiatrów z Krakowa dzieli od zakończenia głośną sprawę drastycznego zabójstwa 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy. Kobieta została zamordowana w ubiegłym roku. Najpierw oprawca zadał jej kilka ciosów połówką cegły w głowę, a na koniec wbił w jej szyję nóż. Po zabójstwie wywiózł jej ciało do lasu pod Ropczycami i zakopał. Zbrodni dokonać miał jej szwagier, z którym była w 7. miesiącu ciąży.
– Czekamy już tylko na opinię biegłych po przeprowadzonej obserwacji psychiatrycznej podejrzanego – potwierdza prok. Ewa Romankiewicz, rzecznik prowadzącej to postępowanie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Cały materiał dowodowy w tej sprawie już mamy zgromadzony. Nie znamy jeszcze terminu, kiedy ta opinia powinna do nas wpłynąć. Gdy ją otrzymamy, będziemy mogli już zakończyć śledztwo.
Tajemnicze zaginięcie
Jolanta Ś. oficjalnie zaginęła w sierpniu 2016 r. wówczas to zaniepokojona brakiem kontaktu z 25-latką jej rodzina zgłosiła się na policję. Śledczy ustalili, że kobieta wówczas już nie żyła – została zamordowana kilka miesięcy wcześniej, w maju. Śledczy ustalili, że bardzo prawdopodobnym jest to, że ojcem jej dziecka jest 32-letni Grzegorz G., pochodzący z okolic Dębicy szwagier kobiety. Mężczyzna „zniknął” 21 listopada – jego zaginięcie zgłosiła żona. Okazało się, że wraz z nim, z zakładu, w którym pracował, zginęła elektronika przemysłowa o wartości pół mln zł. 30 listopada Grzegorz G. został zatrzymany.
Zachłysnęła się krwią i udusiła
Podczas przesłuchania, mężczyzna wyjawił śledczym, że ma związek z zaginięciem Jolanty. Wskazał miejsce zakopania jej ciała, ale zaprzeczał, jakoby to on przyczynił się do jej śmierci. Kobieta miała spaść z nasypu, a on w panice pozbyć się jej ciała. Sekcja zwłok 25-latki wykluczyła nieszczęśliwy przypadek. Kobieta zmarła od licznych ran zadanych jej celowo. Najpierw otrzymała kilka potężnych ciosów połówką cegły w głowę. Morderca dobił ją, przebijając jej szyję nożem. Kobieta udusiła się własną krwią.
Teksty DNA potwierdziły ojcostwo Grzegorza G. Na mężczyźnie ciąży łącznie 6 zarzutów – najważniejszy – zabójstwa Jolanty Ś, kradzieży jej mienia, usiłowania dwóch oszustw, które próbował popełnić podszywając się pod nią, kradzieży elektroniki z firmy, w której pracował i samouwolnienia (próbował uciec podczas wyprowadzania go z budynku Sądu Rejonowego w Ropczycach, gdzie brał udział w rozprawie cywilnej w sądzie rodzinnym). Podejrzany twierdzi, że nie planował morderstwa, impulsem do zbrodni miała być ich kłótnia. Grozi mu dożywotnie więzienie.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Zabójca ciężarnej dębiczanki wkrótce trafi przed sąd"