
RZESZÓW. Nowe szokujące zarzuty dla Zbigniewa N.
Zarzuty za pomoc w przerwaniu ciąż dwóm kobietom usłyszał zamieszany w tzw. aferę podkarpacką prokurator w stanie spoczynku Zbigniew N., były szef rzeszowskiej „okręgówki” i były doradca ministrów sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Krzysztofa Kwiatkowskiego. Jak nieoficjalnie wiadomo, chodzi o dwie studentki, których był wykładowcą, gdy pracował na jednej z rzeszowskich uczelni. Jedną z nich dodatkowo miał namawiać do składania w prokuraturze nieprawdziwych zeznań i zatajenia prawdy o swoim występku.
– 6 października prokuratorzy Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach przedstawili Zbigniewowi N. dodatkowe zarzuty popełnienia 3 przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu oraz przeciwko wymiarowi sprawiedliwości – potwierdza Prokuratura Krajowa.
Śledczy: – Kupował tabletki poronne, organizował transport na aborcję
Jak ujawniają śledczy, w 2013 r. Zbigniew N. miał udzielić ciężarnej K. P. pomocy w przerwaniu ciąży. Choć prokuratura nie potwierdza tego oficjalnie, N. miał być ojcem dziecka. Prokurator najpierw miał przekazać kobiecie środki poronne, następnie wskazać jej lekarza, który przeprowadzi nielegalny zabieg, przekazać jej 1 tys. zł. na ten cel oraz zorganizować jej transport do szpitala na aborcję. Jak ujawniają śledczy, już w trakcie trwania postępowania przygotowawczego – czyli pomiędzy 22 czerwca 2016 r. a 18 października 2016 r. – prokurator miał nakłaniać ją także do złożenia w prokuraturze nieprawdziwych zeznań i zatajenia prawdy. Sytuacja miała powtórzyć się po 22 maja 2014 r. , kiedy to inna studentka – M. N. – miała zajść ze Zbigniewem N. w ciążę. Ją również prokurator miał nakłaniać do aborcji i udzielić jej w tym pomocy.
7 zarzutów
W sumie na byłym szefie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie ciąży już 7 zarzutów. 4 z nich usłyszał jeszcze w październiku ub.r., kiedy to został zatrzymany. Dotyczą powoływania się na wpływy w wielu instytucjach państwowych i podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu lub załatwienia w nich różnych spraw, za co miał przyjmować korzyści majątkowe – w sumie w kwocie 450 tys. zł. Śledczy zarzucają mu również nakłanianie biznesmena Mariana D., prezesa firmy paliwowej z Leżajska (skazanego na 4 lata pozbawienia wolności głównego bohatera afery podkarpackiej) do wręczenia korzyści majątkowej Annie H., byłej szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie i ułatwienie mu popełnienie tego przestępstwa.
Wobec Zbigniewa N. od czasu jego zatrzymania stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Śląscy prokuratorzy złożyli wniosek do Sądu Apelacyjnego w Katowicach o przedłużenie mu aresztu na okres przekraczający 12 miesięcy, czyli do dnia 17 stycznia 2018 r. Uzasadnione jest to między innymi ujawnieniem przez prokuraturę popełnienia przez Zbigniewa N. kolejnych przestępstw i koniecznością wykonania w związku z tym czynności procesowych.
W związku z nowymi okolicznościami wzrosła również górna granica kary, która grozi Zbigniewowi N. za zarzucane mu przestępstwa. – Ze względu na nowe zarzuty i fakt, że zmieniona została także kwalifikacja części zarzucanych mu wcześniej czynów, a mianowicie przyjęto, że z popełnienia przestępstw uczynił sobie stałe źródło dochodów, taki sprawca odpowiada jak recydywista wielokrotny. Można mu zwiększyć górną granicę kary o połowę – tłumaczy prok. Piotr Żak ze śląskiej prokuratury.
Zbigniewowi N. grozi więc nie 8, a 12 lat pozbawienia wolności. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, akt oskarżenia przeciwko prokuratorowi może być gotowy jeszcze w tym miesiącu.
Katarzyna Szczyrek



9 Responses to "Były szef prokuratury uwodził studentki i… pomagał im usuwać ciąże?"