
RZESZÓW. Prokuratura będzie wnioskować o przedłużenie Grzegorzowi B. aresztu tymczasowego.
Niebawem 40-letni Grzegorz B., mieszkaniec Klęczan w pow. ropczycko-sędziszowskim, który miał zamordować półrocznego Maksia i znęcać się nad 2,5-letnią Lenką, zostanie przewieziony do Aresztu Śledczego w Krakowie przy ul. Montelupich, gdzie na oddziale psychiatrii sądowej przejdzie obserwację sądowo-psychiatryczną.
– Decyzja o zarządzeniu obserwacji psychiatrycznej uprawomocniła się – potwierdza prok. Ewa Romankiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Biegli psychiatrzy, którzy przebadali Grzegorza B., nie byli bowiem w stanie w sposób jednoznaczny stwierdzić jego poczytalności i stanu psychicznego w chwili czynu i w chwili obecnej. Dlatego konieczna jest dłuższa obserwacja. Podejrzanemu, który aktualnie przebywa w areszcie tymczasowym, jak wszystko na to wskazuje, zostanie on przedłużony o kolejne 3 miesiące. – O przedłużenie okresu tymczasowego aresztowania prokurator wystąpi w tym tygodniu – dodaje prok. Romankiewicz.
Na 40-latku ciążą 2 zarzuty: zabójstwa niemowlęcia i znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad jego 2,5-letnią siostrzyczką. Pastwienie się nad Lenką miało trwać 1,5 roku i… dawać podejrzanemu satysfakcję. Miał robić to w taki sposób, żeby nie wiedzieli o tym rodzice dziewczynki. Jak opowiadali śledczy: wykorzystywał każdy moment, kiedy zostawał z nią sam na sam. Podczas ostatniej wizyty w domu matki dzieci, miało dojść do zabójstwa Maksia.
Katarzyna Szczyrek


