
PIŁKA RĘCZNA. PGNiG SUPERLIGA. Stal rośnie w siłę.
Taką Stal aż chce się oglądać! „Czeczeńcy” tylko w pierwszej połowie sobotniego meczu dali postraszyć się zawodnikom z Wybrzeża. Później na parkiecie szaleli już tylko oni, zasłużenie wygrywając drugie spotkanie z rzędu.
– Do przerwy popełnialiśmy proste błędy, ale po zmianie stron chłopaki się otrząsnęli i zaczęło funkcjonować to, co najlepiej umiemy: wyjście do szybkiej kontry – słowa Tomasza Sondeja, szkoleniowca gospodarzy z lotniczego miasta, wcale nie są oczywiste. Lepiej zorientowani kibice na pewno pamiętają, że drugie połowy spotkań w poprzednim sezonie były dla Stali prawdziwym przekleństwem. Dziś w końcu udaje się przywrócić najmilsze wspomnienia, bo przecież „Czeczeńcy” żyli z biegania, o czym wiedziała cała handballowa Polska. – Zbyt szybko oddawaliśmy piłkę w ataku, a Mielec słynie z kontrataków – Damian Wleklak, menedżer Wybrzeża, który na ławce pomaga też Marcinowi Lijewskiemu, tylko potwierdził tę tezę na konferencji prasowej.
Łatwych bramek dla Stali nie byłoby jednak, gdyby nie Krzysztof Lipka, czyli prawdziwa ostoja między słupkami. Chwalony przez wszystkich doświadczony bramkarz ma powody do satysfakcji, wszak jego drużyna – Lipka to w końcu grający trener – zaczyna nabierać rozpędu. Po uporaniu się z MMTS-em, przyszedł czas na gdańszczan. W środę stalowców czeka z kolei długa wyprawa do Elbląga i jeśli tam też uda się wygrać, będziemy mogli mówić o serii, której Mielec dawno nie doświadczył.
SPR STAL Mielec 33
WYBRZEŻE Gdańsk 25
(12-13)
STAL: Lipka – Wilk 3, Krępa 5, Janyst 3, Wypych, Mochocki 1, Kłoda 1, Sarajlić 4, Kawka 7, Chodara 3, Cuzić 2, Wojkowski, Krupa 4
WYBRZEŻE: Pieńczewski, Chmieliński – Oliveira 4, Podobas 1, Skwierawski, Bednarek 1, Pieńczewski, Sulej, Rogulski 5, Prymlewicz 8, Papaj, Kondratiuk 3, Wróbel 3, Adamczyk.
Sędziowali: Cezary Figarski oraz Dariusz Żak (Radom). Kary: 8 oraz 6 min. Widzów 280. MVP: Krzysztof Lipka (Stal).
tc


