
PODNIEBYLE, POW. KROŚNIEŃSKI. Prokuratura: – Ten wyrok jest za niski. Będziemy składać apelację.
Przed krośnieńskim sądem zapadł nieprawomocny wyrok skazujący na 40-letniego Adama G., który z początkiem roku w Podniebylu zamordował swojego znajomego – 59-letniego Władysława M., zadając mu śmiertelny cios siekierą w głowę. Prokurator domagał się dla niego 25 lat pozbawienia wolności, sąd jednak skazał go na 13 lat i 6 miesięcy za kratami.
– Zarzuciliśmy Adamowi G. zabójstwo w związku z rozbojem. Uważaliśmy bowiem, że wskazują na to dowody zgromadzone w tej sprawie, a konkretnie fakt, że po zabójstwie oskarżony ukradł ofierze pieniądze (4 tys. zł – dop.red.) – mówi prok. Sławomir Merkwa, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Krośnie. – Sąd nie przychylił się jednak do naszych argumentów i przyjął dwa odrębne przestępstwa: zabójstwo, za które wyznaczył oskarżonemu karę 13 lat pozbawienia wolności i kradzież, za którą skazał go na rok pozbawienia wolności. Ostetecznie sąd przyjął łączną karę 13,5 roku. Nie zgadzamy się z tym wyrokiem i w najbliższym czasie wniesiemy apelację – dodaje prokurator.
Ciało leżało na łóżku z siekierą wbitą w głowę
Do tragedii doszło 30 stycznia br. Władysław M., Adam G. i 76-letni wujek ofiary mieszkali wspólnie w Podniebylu w będącym własnością 76-latka niewielkim drewnianym domu na skraju lasu. Właściciel domu jest osobą obłożnie chorą, która wymaga opieki, cierpi też na Alzheimera, dlatego kilka lat temu zamieszkał u niego Władysław M. Na kilka miesięcy przed zbrodnią sprowadził się jeszcze do nich Adam G. zameldowany w gm. Dukla. Mężczyzna nie był z nimi spokrewniony. W dniu, w którym doszło do zabójstwa, oskarżony i ofiara pili wspólnie alkohol, członkując tuszę barana, którego wcześniej zabili. W pewnej chwili doszło pomiędzy nimi do sprzeczki. Oskarżony zeznawał, że wzburzony tą kłótnią dotyczącą rozbioru mięsa poszedł do kuchni, wziął siekierę i uderzył nią Władysława M. Mężczyzna opadł na łóżko. Po wszystkim Adam G. zabrał pieniądze i uciekł, zamykając dom od zewnątrz. Leżące na łóżku zwłoki 59-latka z tkwiącą w głowie siekierą odkrył następnego dnia sąsiad ofiary. Mężczyzna zauważył je przez okno i zawiadomił policję. W tym samym pokoju niczego nieświadomy spał schorowany 76-latek. Za Adamem G., który po zabójstwie rozpłynął się w powietrzu wysłano list gończy. Jak się później okazało, pojechał do znajomych do Krosna, u których nocował przez kilka dni. Zrabowane pieniądze wydał. Mężczyzna wpadł w ręce policjantów 5 lutego nieopodal krośnieńskiego dworca PKS.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Rozpłatał koledze głowę siekierą. Dostał 13,5 roku więzienia"