Podopieczni „Nazaretu” potrzebują zabawek

W placówce przebywa obecnie 52 dzieci w wieku do 3 lat. I wesprzeć ją można dzieląc się zabawkami przeznaczonymi właśnie dla tej grupy wiekowej. Fot. Autor
W placówce przebywa obecnie 52 dzieci w wieku do 3 lat. I wesprzeć ją można dzieląc się zabawkami przeznaczonymi właśnie dla tej grupy wiekowej. Fot. Autor

TARNOBRZEG. Żłobek, utworzony przez zmarłego w opinii świętości kapłana, potrzebuje pomocy.

Śp. ks. Michał Józefczyk przez lata uczył tarnobrzeżan, aby nie byli wobec siebie obojętni, by otaczali troską tych, którzy tego potrzebują, by byli wrażliwi i spieszyli z pomocą bezbronnym – tym najstarszym i tym najmłodszym. Jest okazja, by słowa te zamienić w czyny.

Miał jedno życie, ale ci, którzy go znali są przekonani o tym, że nie zmarnował z niego ani jednego dnia. Śp. ks. prałat Michał Józefczyk zmarł w czerwcu ubiegłego roku, po blisko 40-letniej posłudze w tarnobrzeskiej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tu w trakcie tych kilku dekad, stworzył m.in. hospicjum, noclegownię dla bezdomnych, szkoły katolickie, przedszkole, warsztaty dla niepełnosprawnych i żłobek. Ten ostatni, zaledwie 5 lat temu. Inicjatywa była odpowiedzią na zapotrzebowanie tarnobrzeskich rodzin na opiekę nad najmłodszymi mieszkańcami miasta. Rok rocznie trafia do niej ponad 50 dzieci. Maluchy bawią się w niej i poznają świat.

– Zabawki, w które wyposażyliśmy placówkę 5 lat temu, już się mocno wysłużyły. Nasze maluszki mają główki pełne pomysłów i mnóstwo energii. Każdego dnia rozwijają się i uczą przez zabawę – mówi Karolina Kochańczyk Sieroń, p.o. dyrektora Niepublicznego Żłobka „Nazaret” w Tarnobrzegu. – I właśnie, aby ta nauka była udana, bezpieczna i kreatywna potrzebne są dobrej jakości zabawki. Nasza placówka nie działa dla zysku, a opłaty, które ponoszą rodzice, wystarczają jedynie na jej bieżące utrzymanie. Marzą nam się nowe zabawki, ale niestety, na ten moment nie możemy sobie na nie pozwolić. Stąd pomysł, aby zwrócić się o pomoc.

Placówka zwróciła się z apelem do rodziców, których dzieci wyrosły już z wieku żłobkowego, a mają w domu dobrej jakości zabawki przeznaczone dla tej grupy wiekowej, by wsparły nimi żłobek. Oddając zabawkę, która nie jest już używana, można odzyskać w domu trochę przestrzeni i ucieszyć nią dzieci, które chętnie z niej skorzystają.

– Najbardziej potrzebne są: bujaczki, jeździki, duże klocki, wszelkie zabawki edukacyjne i lalki – mówi Karolina Kochańczyk Sieroń. – Będziemy wdzięczni za każdą podarowaną nam rzecz i obiecujemy, że zostanie ona dobrze zagospodarowana i służyć będzie wielu, wielu dzieciom.

Pani dyrektor nie kryje, że ks. Michał Józefczyk był częstym gościem w działającym przy parafii MBNP na Serbinowie żłobku „Nazaret”. Lubił zaglądać do dzieci, które nazywał „Skarbeńkami”, a one się z tych jego wizyt bardzo cieszyły. Bywał na wszystkich celebrowanych w placówce uroczystościach i do końca miał na względzie dobro tych, dla których placówkę uruchomił. Dziś, gdy go już nie ma, dogląda zapewne milusińskich z góry i cieszy się, że jego dzieło jest kontynuowane.

Akcja zbiórki zabawek trwa od 16 do 30 października. Zabawki można dostarczyć do 3 punktów: Niepublicznego Żłobka „Nazaret” – ul. Konstytucji 3 Maja 6 w godz. od 6 do 16,

Katolickiego Przedszkola im. Św. Józefa – ul. Konstytucji 3 Maja 11 od 6 do 17 i Katolickiego Przedszkole im. Św. Józefa „Tęcza” – ul. Matejki od 6 do 16

mrok

3 Responses to "Podopieczni „Nazaretu” potrzebują zabawek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.