Leśni biegacze ekstremalni

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

PODKARPACIE. W tym samym niemal czasie, w II połowie października, w różnych miejscach świata dwóch leśników w terenu RDLP w Krośnie dokonało niezwykłych wyczynów biegowych, uczestnicząc w górskich ultramaratonach o ponad 160-kilometrowych trasach i przewyższeniu ponad 6 kilometrów!

Leśniczy Łukasz Dziuban z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne pokonał dystans 155 km na Dalmacja Ultra Trail, o przewyższeniu łącznym 6600 m. – Trasa z miejscowości Omiš wzdłuż wybrzeża Adriatyku do Splitu i dalej górami Mosor wiodła przez opuszczone wioski dalmackie – relacjonował biegacz. – Nie było wiele czasu, żeby zachwycać się rożnymi formami roślinnymi; od gołoborzy, poprzez makię śródziemnomorską, lasy sosnowe i bukowe. Trasa trudna, kamienista, porównywalna do biegu ultra granią Tatr. Nie ukrywam, że to mój start sezonu, jak nie w ogóle mojego dotychczasowego biegania.

Leśniczy Dziuban zajął w tym biegu VI miejsce w kategorii open, uzyskując czas 24 godziny 9 minut.

Z kolei Dominik Jagieła, podleśniczy w Nadleśnictwie Dukla, zrealizował swoje marzenia o przebiegnięciu morderczego dystansu 166 km na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim, który zaliczany jest do trójki najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych biegów na świecie. Wulkaniczne góry zapewniają tu łączną deniwelację trasy sięgającą 9600 m. Klimat zmienia się wraz z wysokością kilkakrotnie. Nic dziwnego, że zawodnikom może się zakręcić w głowie. Dominik na mecie zajął doskonałe 513 miejsce na 2600 uczestników. Biegł bez przerwy prawie 44 godziny! – Po kilku latach marzeń i starań udało mi się dotrzeć na rajską wyspę Reunion i stanąć na starcie najtrudniejszego biegu w lidze Ultra Trail World Tour – Diagonale des Fous – w wolnym tłumaczeniu „Przekątna Głupców” – objaśnia Dominik Jagieła. – To trasa ekstremalnie trudna; start z poziomu oceanu i podbieg na 2100 m. Następnie kamienie przeplatane dżunglą i zbiegami, gdzie na 3 km było do pokonania 900 m deniwelacji! W połączeniu z temperatura i wilgotnością dało iście szatańską mieszankę. To sukces tym większy, że miesiąc temu, w trakcie pracy w lesie, Jagieła skręcił nogę. Warto też nadmienić, że obaj leśni biegacze są ratownikami ochotnikami w Grupie Bieszczadzkiej GOPR.

[print_gllr id=222208]

Leave a Reply

Your email address will not be published.